
Sergiej Sobianin, mer Moskwy zdecydował, że przez pierwsze dwa tygodnie października wszystkie szkoły w stolicy Rosji będą zamknięte. Ma to bezpośredni związek z pandemią koronawirusa.
REKLAMA
"Piątego października w większości moskiewskich szkół miały zacząć się planowane jesienne wakacje. Zwykle trwają one tydzień. Na zalecenie lekarzy sanitarnych, biorąc pod uwagę wzrost zachorowań na przeziębienia i wzrost wykrytych zachorowań na COVID-19, zdecydowałem się wydłużyć okres wakacji jesiennych do dwóch tygodni – napisał na swoim blogu Sergiej Sobianin.
Czytaj także: Nauczyciele masowo odchodzą z pracy. Odpowiedź MEN dowodzi jednak, że tam wszyscy mają świetny humor
Burmistrz Moskwy zwrócił się także do mieszkańców miasta, żeby wytłumaczyli swoim dzieciom powagę sytuacji i żeby zostały w domach podczas okresu wakacji jesiennych. Odradził im wizyty w centrach handlowych i podróżowanie komunikacją miejską.
Bardzo często w mediach pojawia się stwierdzenie, że polska walka z koronawirusem przypomina bardziej tę rosyjską niż zachodnioeuropejską. Ale jeśli chodzi o zamykanie szkół, to nawet to porównanie nie jest w tym przypadku adekwatne, bo polski MEN nie chce zamykać placówek mimo gwałtownego skoku osób zakażonych.
Burmistrz stolicy Rosji poszedł nawet o krok dalej i w związku ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2 od 28 września mieszkańcom z grupy ryzyka zalecił, żeby pozostali w domach, a pracującym, żeby przeszli na pracę zdalną lub wyjechali na urlop.
Czytaj także: Trudno zliczyć, ilu uczniów i nauczycieli jest na kwarantannie. Dwa tygodnie szkoły i taki obraz
źródło: TASS.ru
