Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki wraca do pracy w izbie wyższej parlamentu. Okazało się, że polityk nie ma koronawirusa SARS-CoV-2.
Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki wraca do pracy w izbie wyższej parlamentu. Okazało się, że polityk nie ma koronawirusa SARS-CoV-2. Fot. Roman Bosiacki / Agencja Gazeta

Od kilku dni marszałek Senatu Tomasz Grodzki przebywał w samoizolacji. Był to skutek tego, iż polityk uczestniczył w spotkaniu z wicemarszałkiem Sejmu Piotrem Zgorzelskim, który okazał się być nosicielem SARS-CoV-2. W czwartkowe popołudnie Grodzki poinformował jednak, że może wracać do normalnego sprawowania obowiązków.

REKLAMA
"Otrzymałem dziś ujemny wynik testu na koronawirusa i wracam do pracy w Senacie RP, zachowując pełen reżim sanitarny. W obecnej sytuacji w kraju wszyscy musimy być odpowiedzialni. Nośmy maseczki, myjmy ręce, trzymajmy dystans. Dbajmy o siebie i innych!" – podał prof. Tomasz Grodzki na Twitterze.
Decyzją sanpeidu marszałek Senatu ostatnie kilka dni spędzał w samoizolacji i oczekiwaniu na test koronawirusowy. We wtorek polityk Koalicji Obywatelskiej zdradził, że stara się pracować zdalnie.

Zakażony wicemarszałek Sejmu

Obawy o zakażenie Tomasza Grodzkiego zrodziły się po tym, gdy nosicielem SARS-CoV-2 okazał się wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, z którym przewodniczący izby wyższej parlamentu się kontaktował.
Ludowiec otrzymał informację o pozytywnym wyniku testu 5 października i od tego czasu przebywa na kwarantannie. "Czuję się dobrze. (...) Uważajcie na siebie i nie lekceważcie zagrożenia" – stwierdził Zgorzelski, gdy informował opinię publiczną o zakażeniu.
"Pracownikom służby zdrowia i inspekcji sanitarnej bardzo dziękuję za ich pracę, często na granicy ludzkiej wytrzymałości" – dodał wicemarszałek Sejmu.