Ksiądz Mieczysław Grabowski zmarł tuż po udzieleniu komunii świętej. Był proboszczem parafii w Słotwinie.
Ksiądz Mieczysław Grabowski zmarł tuż po udzieleniu komunii świętej. Był proboszczem parafii w Słotwinie. Fot. Diecezja Bielsko-Żywiecka

Proboszcz parafii w Słotwinie na Żywiecczyźnie zmarł w sobotę podczas wieczornego nabożeństwa różańcowego. Stało się to tuż po udzieleniu przez księdza komunii świętej.

REKLAMA
Wiadomość o śmierci księdza Mieczysława Grabowskiego, proboszcza kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, podała parafia w Słotwinie na swojej stronie internetowej.
Informację przekazał też biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Wyjaśnił, że duchowny stracił przytomność wracając z komunią świętą do tabernakulum podczas odprawianego nabożeństwa.

Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego. Podjął próby reanimacji, jednak nie udało się uratować duchownego. Ksiądz Mieczysław Grabowski miał 58 lat. Kapłanem był od 33 lat, a w Słotwinie pracował od 2006 r.
Parafianie masowo piszą pod postem na profilu Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Podkreślają, że odszedł dobry człowiek o wielkim sercu. Wierni polecają duchownego modlitwie i masowo składają kondolencje.

"Szok straszny. Szok głównie dlatego, że ks. Mieczysław niecałe trzy godziny przed śmiercią wysłał do mnie maila z ogłoszeniami parafialnymi oraz intencjami. Co kilka dni takie maile wysyłał. Cieszył się wszystkim, co się działo w parafii i chciał się tym dzielić na stronie parafialnej" – podkreślił administrator strony internetowej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Słotwinie.

Czytaj także:

Nie żyje proboszcz sanktuarium w łódzkich Łagiewnikach. Był zakażony koronawirusem