Peter Madsen próbował uciec z więzienia. Wydostał się za mury placówki.
Peter Madsen próbował uciec z więzienia. Wydostał się za mury placówki. Fot. Facebook.com / peter.madsen.5602

We wtorek o godz. 10:00 skazany na dożywocie za morderstwo Peter Madsen próbował uciec z więzienia Albertslund, które położone jest niedaleko Kopenhagi. Były wynalazca grozić miał funkcjonariuszom placówki atrapą bomby. Wziął też zakładniczkę. Po trzech godzinach udało się go schwytać – podaje "Ekstra Bladet".

REKLAMA
Peter Madsen próbował uciec z więzienia o zaostrzonym rygorze w Albertslund. To tutaj trafiają mordercy, gwałciciele i najgorsi przestępcy w Danii. Według duńskiego dziennika "Ekstra Bladet", mężczyzna wziął na zakładniczkę więzienną psycholożkę. Z informacji gazety wynika, że Madsen groził czymś, co wyglądało jak bomba.
Na miejsce wezwano saperów, policję i snajperów. Gazeta dodała także, że Madsen był wcześniej izolowany, ponieważ istniały podejrzenia, iż ​​będzie próbował uciec. Mężczyźnie udało się wydostać jedynie za mury więzienia i tam został otoczony przez policyjnych snajperów.
Wysłano do niego negocjatora. Po trzech godzinach akcja służb zakończyła się. Duńska policja nie podała, że to Madsen próbował swoich sił podczas ucieczki, ale wszystkie media skandynawskie oraz agencje prasowe dysponują zdjęciami z akcji, na których widać konstruktora.

Śmierć dziennikarki Kim Wall

Przypomnijmy, że w sierpniu 2017 roku zaginęła szwedzka dziennikarka Kim Wall. Dwa tygodnie później jej ciało bez rąk, głowy i nóg znaleziono w morzu w okolicach Kopenhagi. Wall widziano ostatni raz żywą, gdy wchodziła na pokład łodzi podwodnej Nautilius, która należała do Petera Madsena, duńskiego naukowca i inżyniera. Kobieta przygotowywała o nim reportaż.
Rok później Peter Madsen został uznany za winnego zamordowania dziennikarki Kim Wall. Sąd w Kopenhadze skazał go na dożywocie. Sam naukowiec kilkukrotnie zmieniał swoje zeznania. Przyznał się do rozczłonkowania ciała Szwedki, ale utrzymywał, że kobieta zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
We wrześniu tego roku, trzy lata po szokującej tragedii, Peter Madsen przyznał się do zabójstwa Kim Wall. Wyznał prawdę dziennikarzowi, który potajemnie nagrał aż 20 godzin rozmów telefonicznych ze skazanym. – Tak – odpowiedział Madsen na pytanie, czy zamordował Wall. – Tylko jedna osoba jest winna, tą osobą jestem ja – dodał.
źródło: "Ekstra Bladet"