Posłanki PiS odpowiedziały strojem na ubiór posłanek Lewicy.
Posłanki PiS odpowiedziały strojem na ubiór posłanek Lewicy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W Polskę poszedł obrazek z wtorkowej konferencji prasowej Lewicy, na której posłanki ubrane całe na czarno poinformowały o swoim projekcie depenalizacji aborcji. Widocznie to zmotywowało PiS do działania, bo postanowił odpowiedzieć i swoje posłanki na konferencję "ubrał" na biało.

REKLAMA
Bardziej dobitnie nie dało się chyba podkreślić różnic między posłankami opozycji a posłankami Prawa i Sprawiedliwości. Gdy te pierwsze wystąpiły we wtorek w Sejmie ubrane całe na czarno z czerwonymi błyskawicami protestu kobiet, członkinie PiS musiały na to odpowiedzieć.
Być może dlatego na swoją konferencję prasową przyszły ubrane w białe koszule. Ale nie tylko ich ubiór odróżniał je od koleżanek z Lewicy. Także to, co padło z ich ust podczas konferencji.
– To nie jest atmosfera do prowadzenia rozmów. Doskonale wiemy, że inicjatorzy tych wydarzeń mają tak naprawdę inny cel. Nie zależy im na konstruktywnej rozmowie. Pokazali to dziś w Sejmie również ich polityczni przedstawiciele. Nie chcą konstruktywnie rozmawiać. A My takiej rozmowy oczekujemy. Oczekujemy też spokoju – mówiła rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.
W ten sposób skomentowała poranne wydarzenia z Sejmu, kiedy to Lewica zajęła mównicę, a straż marszałkowska musiała "ratować" Jarosława Kaczyńskiego tworząc wokół niego kordon ochronny. Czerwińską zapytano także o dalsze kroki PiS w sprawie wyroku TK ograniczającego prawa aborcyjne. Rzeczniczka stwierdziła, że nie zna żadnych postulatów przeciwko tym zmianom.
– Do jakich postulatów mamy się przychylić? Są one wypowiadane w takiej atmosferze, że trudno je usłyszeć. Jedyne postulaty to robienie burd na ulicach, atakowanie świątyń, zakłócanie mszy świętych i niszczenie mienia – stwierdziła rzecznika PiS.