Na Placu Trzech Krzyży panuje spokój – informował tuż po 18:00 dziennikarz obserwujący Strajk Kobiet na Warszawę. Nacjonaliści pozostali na schodach kościoła.
Na Placu Trzech Krzyży panuje spokój – informował tuż po 18:00 dziennikarz obserwujący Strajk Kobiet na Warszawę. Nacjonaliści pozostali na schodach kościoła. fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

"18:10. Bez zwarć na Placu Trzech Krzyży" – poinformował na Twitterze dziennikarz Onetu Kacper Forreiter. To tam przechodziła jedna z trzech wielkich manifestacji Strajku Kobiet, które idą przez stolicę pod hasłem Na Warszawę. Okazuje się, że protestujące i ich sojusznicy idący od strony Kancelarii Premiera nie starli się z nacjonalistami, którzy pilnują kościoła.

REKLAMA
"18:10 Bez zwarć na Placu Trzech Krzyży. Marsz swoje, obrońcy swoje" – napisał na Twitterze Kacper Forreiter z Onetu. Ale dziennikarz zauważył też, że doszło do pewnej przyjaznej formy kontaktu między dwiema stronami, czyli Strajkiem Kobiet a obrońcami kościoła.
"Jeden z obrońców nawet... Przyjaźnie pomachał do protestu" – odnotował redaktor.
Przypomnijmy: Strajk Kobiet, który zebrał się na Placu Zamkowym, przed Kancelarią Premiera i na Placu Zawiszy połączył swoje marsze na Rondzie Dmowskiego, które strajkujące przemianowały na Rondo Praw Kobiet. W proteście Na Warszawę biorą też udział kobiety ubrane w stroje wzorowane na serialu HBO "Opowieść podręcznej".