
Entuzjazm – tak można określić emocje okazywane przez premiera po tym, jak potomkowie tureckich imigrantów z niemieckiej firmy BioNTech wynaleźli szczepionkę na koronawirusa. "Wygramy wspólnie" – zapewniał Morawiecki informując, że przygotowuje już system dystrybucji szczepionki. Donald Tusk wątpi jednak w umiejętności organizacyjne rządu PiS.
REKLAMA
Donald Tusk jest sceptyczny w kwestii sprawnej dystrybucji szczepionki w Polsce. Były premier obawia się, że może się pojawić ten sam problem co w przypadku szczepionki na grypę – a więc że rząd kupi jej zbyt mało w stosunku do potrzeb, co znaczy, że ludzie będą wychodzili z apteki z pustymi rękami.
"Kiedy premier mówi, że sobie poradzi z dystrybucją szczepionki, to trzeba mu wierzyć. Szczepionkę na grypę rozprowadzili błyskawicznie, zanim się pojawiła w aptekach – napisał Donald Tusk na Twitterze w sobotę przed południem.
Wpis Donalda Tuska skomentowała Janina Ochojska, wieloletnia szefowa PAH i europosłanka Koalicji Obywatelskiej.
"Nadal szukam szczepionki na grypę, jestem bardzo osłabiona po leczeniu nowotworowym. W tej sytuacji jest bardzo duża grupa ludzi. Pan premier Morawiecki, jego rząd oraz koledzy partyjni zapewne zaszczepili się już dawno, więc naród może być spokojny o ich bezpieczeństwo" – napisała Ochojska, która niedawno chorowała na nowotwór.
Przypomnijmy: kilka dni wcześniej Mateusz Morawiecki zadeklarował na Facebooku, że spotkał się z przedstawicielami firmy Pfizer, która zainwestowała w badania BioNTech.
"Kupimy w najszybszym możliwym terminie maksymalną liczbę dawek szczepionki, oczywiście w relacji do liczby naszej ludności. W pierwszej kolejności chcemy zaszczepić naszych wspaniałych lekarzy i personel medyczny, służby mundurowe i osoby starsze" – napisał polityk. Wyraził też nadzieję, że dzięki szczepionce wkrótce "wrócimy do normalności".
