Justin Trudeau zapowiedział, że w Kanadzie nie będą obchodzone święta tak jak do tej pory, jeśli nie spadnie liczba nowych zakażeń koronawirusem.
Justin Trudeau zapowiedział, że w Kanadzie nie będą obchodzone święta tak jak do tej pory, jeśli nie spadnie liczba nowych zakażeń koronawirusem. Fot. YouTube / CBC News

Święto Dziękczynienia w Kanadzie, które w tym roku obchodzone było 12 października wywołało lawinowy wzrost zakażeń koronawirusem. Dlatego rząd obawia się, że spotkania rodzinne w święta Bożego Narodzenia mogą powtórzyć ten trend, a tego nie wytrzymałaby służba zdrowia tego kraju.

REKLAMA
– Ograniczenie kontaktów, ograniczenie spotkań będzie najważniejsze. A to, co będziemy robić w najbliższych dniach i tygodniach, zadecyduje o tym, co będziemy robić w Boże Narodzenie – stwierdził podczas piątkowej konferencji prasowej premier Kanady Justin Trudeau.
Zaapelował do swoich rodaków, żeby ograniczyli kontakty towarzyskie, co może przełożyć się na zmniejszenie liczby nowych zakażonych i nie wpłynie na celebrowanie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Jeśli jednak się tak nie stanie, to święta po prostu mogą nie być obchodzone ze względu na obostrzenia.
Słowa premiera potwierdziła dr Theresa Tam, dyrektor ds. Zdrowia publicznego w Kanadzie. Jej zdaniem głównym źródłem rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2 w prawie każdej części Kanady są swobodne kontakty towarzyskie
– W tych bardziej odprężających okolicznościach, takich jak spotkania rodzinne, przyjęcia urodzinowe, uroczystości świąteczne i zajęcia rekreacyjne, naturalny jest relaks. Ale może to oznaczać, że łatwo jest zapomnieć i zaniedbać niezbędne środki ostrożności – dodała doktor Tam.
W Polsce tymczasem jak na razie nie padły aż tak bezpośrednie zapowiedzi. Wiadomo jednak, że Polacy będą musieli się przygotować na liczne obostrzenia. Samorządy już poinformowały, że nie będą organizowały jarmarków świątecznych, ale za to rekompensatą dla mieszkańców mają być bardziej okazałe świąteczne iluminacje.
źródło: CNN