
Brama będzie miała trzy metry wysokości i osiem szerokości. Kancelaria Sejmu chce ją postawić na jednym z wjazdów na teren parlamentu. Ma służyć jako blokada protestów, które często zbierają się na ul. Górnośląskiej – podaje "Rzeczpospolita".
REKLAMA
Tym razem zamiast barierek, którymi obstawiony został Sejm przed środowymi protestami, pojawią się bardziej trwałe bariery. Wjazd na teren parlamentu od strony ul. Górnośląskiej to jedno z miejsc, gdzie zbierają się protesty odbywające się obok Sejmu za rządów PiS. Jak dotąd największe z takich demonstracji blokowały wyjazd dla samochodów.
Kancelaria Sejmu chce, by wjazd blokowała trzymetrowa brama. Do tego dwie furtki i 20 metrów dodatkowej infrastruktury. Brama ma być sterowana automatycznie. Z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że celem bramy jest ochrona przed demonstracjami – podaje Rzeczpospolita.
"inwestycja zredukuje konieczność stosowania przez Kancelarię Sejmu, straż marszałkowską i inne służby, w tym policję, droższych i mniej efektywnych rozwiązań doraźnych, co jest szczególnie istotne w kontekście prób wtargnięcia na teren Sejmu osób nieuprawnionych oraz aktów dewastacji budynków sejmowych" – informuje gazeta.
Warto wspomnieć, że wjazd jest dodatkowo zabezpieczony przed protestującymi. Są szlabany, specjalne zapory, które zostały zainstalowane w związku ze sprawą Brunona Kwietnia, który planował wjechać na teren Sejmu autem z materiałami wybuchowymi i wysadzić go w powietrze.
źródło: "Rzeczpospolita"
