
PiS ma poważny problem z samorządami. Partia rządząca jakoś nie może przeboleć, że w niewielu miastach ma swoich prezydentów i coraz częściej otwarcie zwalcza włodarzy. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek właśnie ujawnił, że ma zamiar odebrać samorządowcom kolejne kompetencje i przekazać je kuratorom oświaty.
– Będę przedstawiał rozwiązania prawne, które będą zwiększały kompetencje kuratorów oświaty w zakresie nadzoru pedagogicznego – zapowiedział Przemysław Czarnek w Telewizji Republika.
Czytaj także: Czarnek zdradził swoje obawy dotyczące szkoły. Martwi się… wypisywaniem uczniów z religii
Zapowiedź ministra nauki i edukacji padła w reakcji na pytanie o to, czy resort odniesie się do "ewentualnych ingerencje samorządów w szkołach - np. w Warszawie - na rzecz postulatów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet".
Przemysław Czarnek
minister edukacji i nauki
Minister zapowiedział, że będzie przedstawiał również "rozwiązania prawne, które będą zwiększały właśnie kompetencje kuratorów w zakresie nadzoru pedagogicznego".
Czarnek pouczył samorządowców, że ich zadaniem jest "zadbanie o warunki nauczania w szkołach np. o to, żeby dana szkoła była dobrze wyposażona". – Natomiast co do treści programowych, treści nauczanych w szkołach, to tutaj nadzór pedagogiczny jest jednoznacznie po stronie władzy centralnej reprezentowanej przez ministra edukacji i nauki i kuratorów – dodał.
Kuratorów oświaty wyznacza minister edukacji. I wielu z nich nie kryje się ze swoim uwielbieniem dla partii rządzącej. Na przykład małopolska kurator Barbara Nowak brała udział w pielgrzymce Prawa i Sprawiedliwości o wygraną dla Polski.
