Unia Europejska: cyberagencja w Bukareszcie, a nie Warszawie.
Siedziba unijnej cyberagencji nie powstanie w Warszawie. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Siedziba cyberagencji UE powstanie w Bukareszcie, a nie w Warszawie. Polska lokalizacja otrzymała tylko dwa głosy – w tym jeden własny. – Zabrakło politycznego poparcia – komentuje rozmówca "Rzeczpospolitej".

REKLAMA
Polska ubiegała się o to, aby siedzibą prestiżowego Europejskiego Centrum Cyberbezpieczeństwa w Przemyśle, Technologii i Badaniach Naukowych dla państw Unii została Warszawa. Ostatecznie cyberagencja ulokowana zostanie jednak w Bukareszcie. Rumuńska stolica zdobyła poparcie 15 z 27 państw członkowskich. Warszawa otrzymała jedynie dwa głosy, w tym jeden polski.
Walka o ściągnięcie do siebie prestiżowej unijnej agencji toczyła się w tym samym czasie, co negocjacje ws. weta wobec budżetu UE (głosowanie odbyło się 9 grudnia). Rozmówcy "Rzeczpospolitej" twierdzą, że nie pomogło to polskiej kandydaturze.
– Zabrakło politycznego poparcia, tu aktywność była po prostu znikoma, abstrahując od tego, że PiS w Unii się po prostu nie lubi – tłumaczy rządowy ekspert IT.
Inny rozmówca wskazuje, że polska propozycja była "dobra, w wielu punktach lepsza od konkurencji, ale momentami niedopracowana pod takim kątem, by wygrać". Kancelaria Premiera zwraca uwagę, że w Rumunii nie było dotychczas żadnej europejskiej instytucji, co miało zwiększyć jej szanse. W Warszawie znajduje się już Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX.
Oprócz Rumunii i Polski, do konkursu stanęły jeszcze Belgia, Hiszpania, Niemcy, Litwa i Luksemburg. W przypadku zwycięstwa polskiej kandydatury, siedziba cyberagencji miała powstać na warszawskiej Woli.
źródło: "Rzeczpospolita"