W Szpitalu Narodowym nie ma czegoś takiego jak puste łóżka - zapewnia dyrektor Artur Zaczyński.
W Szpitalu Narodowym nie ma czegoś takiego jak puste łóżka - zapewnia dyrektor Artur Zaczyński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Centralny Szpital Kliniczny MSWiA odpowiada na relację lekarki ze szpitala na Solcu. Placówka ani słowem nie odniosła się do sprawy doradcy Andrzeja Dudy, dla którego początkowo nie było miejsca w szpitalu przy Wołoskiej, a potem nagle się znalazło, gdy dowiedziano się, że to osoba z otoczenia głowy państwa. W oświadczeniu jest za to sporo o tym, jak funkcjonuje Szpital Narodowy.

REKLAMA
  • CSK MSWiA zapewnia, że nie ma tam czegoś takiego jak "puste łóżka" w Szpitalu Narodowym
  • Zarobki personelu na Narodowym? "Stawki nie odbiegają od stawek oferowanych przez inne szpitale"
  • W komunikacie CSK MSWiA ani słowa o sprawie pacjenta-doradcy Andrzeja Dudy
  • Prosząca o anonimowość lekarka z warszawskiego szpitala na Solcu w relacji dla Onetu opisała całą masę patologii w ochronie zdrowia. Mówiła, że nigdy wcześniej w jej karierze na oddziałach szpitalnych i na SOR nie umierało tak wielu chorych. "Trzy tygodnie temu mieliśmy taki okres, że nie wiedzieliśmy, co robić ze zwłokami w kostnicy" – opisywała.
    Lekarka zdecydowała się upublicznić to, jak sytuacja wygląda od środka, z nadzieją, że pomoże to zmienić sytuację pacjentów w szpitalach.
    Szpital na Solcu jest jedynym niecovidowym szpitalem dla południowej części Warszawy. Jednocześnie jednak jest naczelnym szpitalem diagnostycznym. "To oznacza, że przywozi się do nas wszystkich pacjentów z podejrzeniem covidu z całego południa Warszawy, abyśmy my ten covid potwierdzili lub wykluczyli i dopiero wtedy wysyłali potwierdzone przypadki do szpitali covidowych" – czytamy w dramatycznej relacji.

    Pacjenci w Szpitalu Narodowym

    Tyle że jak już się u chorego potwierdzi covid, to przekazanie pacjenta do szpitala covidowego rodzi wiele problemów. Przyjęcie chorego przez Szpital Narodowy to właściwie cud. I właśnie m.in. do tego wątku relacji lekarki ze szpitala na Solcu odniósł się Centralny Szpital Kliniczny MSWiA.
    Dr Artur Zaczyński, zastępca dyrektora CSK MSWiA ds. Medycznych w opublikowanym oświadczeniu m.in. komentuje słowa lekarki, że "przekazanie pacjenta do szpitala na Stadionie Narodowym jest praktycznie niemożliwe".
    "Od początku działalności Szpitala Narodowego zarejestrowaliśmy 17 zgłoszeń ze Szpitala Solec. Osiem osób przyjęto, a trzy nie wymagały hospitalizacji (zostały skierowane do izolacji); w przypadku jednego pacjenta nie udało się ustalić jego aktualnego stanu" – informuje dyrektor Szpitala Narodowego.
    Dr Zaczyński przyznaje, że pięć osób zostało zdyskwalifikowanych m.in. dlatego, że jeden z pacjentów wymagał opieki chirurgicznej, a inny nie miał aktualnych badań laboratoryjnych). "Fakt, że nie wszyscy pacjenci kwalifikowani są do przyjęcia do szpitala tymczasowego, wynika z zarządzania bezpieczeństwem pacjentów. Tak długo, jak mogą oni otrzymać opiekę lekarską w standardowym szpitalu, tak długo należy ich tam kierować" – pada w wyjaśnieniu.

    Zarobki w Szpitalu Narodowym

    Dyrektor odnosi się też do kwestii płac personelu. Lekarka ze szpitala na Solcu napisała, że za codzienną morderczą walkę i z pacjentami z covid-19, i z chorymi z innymi chorobami może liczyć na 6 tys. zł miesięcznie. Pracując na Narodowym, niemal przy braku pacjentów, można liczyć na kilkanaście tysięcy.
    "Stawki, które oferujemy w Szpitalu Narodowym, nie odbiegają od stawek oferowanych przez inne szpitale, szczególnie, jeżeli uwzględnimy dodatek za pracę przy COVID-19" – twierdzi dr Zaczyński. Dał przy tym do zrozumienia, że i na Narodowym personel ma co robić.
    dr Artur Zaczyński
    CSK MSWiA

    W Szpitalu Narodowym nie ma czegoś takiego jak „puste łóżka”. Od początku działalności Szpitala Narodowego przyjęliśmy blisko 250 pacjentów. Na 19 grudnia 2020 roku na 112 łóżek, które możemy obsłużyć, zajętych jest ponad 80.

    Nieustannie utrzymujemy Szpital Narodowy w gotowości zgodnie z zasadami przyjmowania pacjentów do szpitali tymczasowych. Zdolności te możemy zwiększać adekwatnie do potrzeb wynikających z aktualnej sytuacji epidemicznej.
    Czytaj więcej

    Według danych z 18 grudnia "w Szpitalu Narodowym przebywało 80 pacjentów na 112 gotowych łóżek".
    W komunikacie nie ma ani słowa o jednym z ciekawszych wątków relacji lekarki ze szpitala na Solcu. Kobieta opisała sprawę pacjenta z covid-19, którego szpital MSWiA przy Wołoskiej nie chciał przyjąć. Dopiero gdy przy kolejnej rozmowie telefonicznej lekarka powiedziała, że pacjent to współpracownik głowy państwa, miejsce w szpitalu MSWiA znalazło się błyskawicznie.