
Od czasu wakacji premier Mateusz Morawiecki kilkukrotnie ogłaszał już sukces w walce z epidemią, a masowe protesty ustały w listopadzie. Jednak wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski dopiero teraz postanowił wytknąć "nonszalanckie postępowanie" tym Polkom i Polakom, którzy wyjeżdżali na wakacje lub chodzili na demonstracje.
REKLAMA
Polityka Prawa i Sprawiedliwości w środowe popołudnie na antenie Polskiego Radia 24 był gościem Adriana Klarenbacha. W rozmowie tej Stanisław Karczewski postanowił podsumować stosunek polskiego społeczeństwa do kryzysu koronawirusowego.
Czytaj także: Kwarantanna narodowa potwierdza, że Morawiecki to mitoman". Poseł PO bez litości dla premiera
– Społeczeństwo było bardzo zdyscyplinowane na początku epidemii. Pamiętamy przecież wyludnione ulice miast, miasteczek i wsi. Ja w swojej miejscowości – nie jest to miasto – widziałem puste ulice, a tego nigdy nie widać – zaczął polityk-lekarz. – Teraz znów tak odważnie, trochę nonszalancko czasami postępujemy. Mówię tutaj o protestach i wakacjach – dodał Karczewski.
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, we wtorek wicemarszałek Senatu zaszczepił się przeciw COVID-19 w towarzystwie Tomasza Grodzkiego, czyli marszałka izby wyższej parlamentu. Politycy PiS i PO pierwszy zastrzyk uodparniający na zakażenie SARS-CoV-2 przyjęli w przed obiektywami kamer w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.
