Masz zorganizowany przez PiS i "Gazetę Polską"
Masz zorganizowany przez PiS i "Gazetę Polską" Fot. FIlip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Reklama.
Nawet 100 tys. osób może wziąć udział w marszu w obronie wolności słowa, który dziś w Warszawie organizują prawicowe partie do spółki z "Solidarnością" i ojcem Rydzykiem. Opozycja czuje się zepchnięta na boczny tor, więc robi wszystko, by zaistnieć. Zamiast w parlamencie, o koncesję dla Telewizji Trwam i reformę obniżającą wiek emerytalny, walczy na ulicach.
"Próbowaliśmy o te sprawy najpierw walczyć w Sejmie, ale odbijaliśmy się od ściany. Platforma puszczała nasze argumenty mimo uszu" – mówi cytowany przez "Rzeczpospolitą" poseł PiS Andrzej Jaworski.
Nie tylko PiS i Solidarna Polska mają poczucie, że koalicja marginalizuje ich bardziej niż zwykle. Podobne odczucie ma chociażby SLD. "Naszego głosu w dyskusji nad rządowymi projektami nikt nie słucha, a poprawki, które wnosimy, są błyskawicznie odrzucane" – stwierdza Leszek Aleksandrzak, poseł Sojuszu. I dodaje, że jeszcze w poprzednich kadencjach był zwyczaj wypracowywania kompromisu np. w sprawach polityki europejskiej. Teraz tego nie ma.
Jak radzi sobie z tym opozycja? PiS wymyśliło, by w kluczowych sprawach powoływać parlamentarne zespoły. Był zespół Antoniego Macierewicza ds. katastrofy smoleńskiej, są zespoły ds. przeciwdziałania ateizacji Polski i obrony demokratycznego państwa prawa.
SLD stawia na projekty obywatelskie i, podobnie jak partia Kaczyńskiego, na wnioski do Trybunału Konstytucyjnego. Trafiły tam najważniejsze rządowe projekty, m.in. podniesienie wieku emerytalnego i podwyżka składki rentowej.
Źródło: "Rzeczpospolita"