
Przedsiębiorcy mają dość wyczekiwania na korzystną dla nich decyzję rządu łagodzącą obostrzenia. Mimo zakazów uruchamiają swoje biznesy lub szukają sposób na to, jak to zrobić, aby nie złamać prawa. Drzwi do swojego lokalu przed klientami otworzył właściciel pubu z Gorzowa Wielkopolskiego. Interweniowała policja.
REKLAMA
W piątek 15 stycznia około 21 w pubie pojawili się policjanci razem z pracownikami sanepidu. Wcześniej dotarli do informacji o tym, że lokal w centrum miasta, mimo obowiązujących obostrzeń, obsługuje klientów.
– Podczas kontroli w lokalu było kilkunastu klientów. Sprawa zakończy się skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie właściciela pubu. Służby sanitarne także posiadają uprawnienia i narzędzia do dyscyplinowania osoby, która narusza obowiązujące przepisy, narażając w ten sposób innych na rozprzestrzenianie się epidemii – mówił w rozmowie z PAP Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
Sanepid może ukarać przedsiębiorcę, który złamie zasady reżimu sanitarnego, karą w wysokości nawet 30 tys. zł.
Czytaj także: Fryzjerka się nie poddała. Sanepid w końcu odpuścił jej karę pieniężną za łamanie obostrzeń
Na piwo w czasie pandemii
O tym, czy da się wyjść do baru na piwo i nie złamać prawa, pisali redaktorzy portalu INNpoland.pl, którzy sprawdzili to na własnej skórze."Redakcja INNPoland.pl postanowiła, wiedziona dziennikarską ciekawością, spotkać się na żywo - w otwartym, mimo obostrzeń, barze. Według oficjalnej linii uczestniczyliśmy w "kursie piwnym". Co więcej, mamy certyfikaty, by to potwierdzić!" – czytamy w artykule.
