
Poza niedzielą polskie kościoły katolickie zazwyczaj są otwarte tylko w określonych godzinach. Inaczej jest co prawda w przypadku świątyń zabytkowych i atrakcyjnych turystycznie, ale tam znowu swego rodzaju cudem jest jest spotkanie kogoś, kto odpowiedziałby na najbardziej nurtujące nas pytania. Poszukujący wsparcia wierzący nie mają na kogo liczyć, podobnie jak niewierzący, czy wyznawcy innych religii odwiedzający kościół z czystej ciekawości.
Godziny otwarcia mają wszystkie kościoły na świecie. We Włoszech wielokrotnie próbowałem się wcisnąć do świątyń w godzinach sjesty i było to po prostu niemożliwe.
Zdaniem ks. Grzegorza Kudlaka, który doświadczenie duszpasterskie zdobywał m.in. jako w jednej z londyńskich parafii, zamknięte świątynie nie są typowe tylko dla naszego kraju. Duchowny nie sądzi również, by w pełni uzasadnione było twierdzenie, że to charakterystyczne tylko dla chrześcijan. – Godziny otwarcia mają wszystkie kościoły na świecie. We Włoszech wielokrotnie próbowałem się wcisnąć do świątyń w godzinach sjesty i było to po prostu niemożliwe – mówi.
Ktoś musiałby tych kościołów strzec. Wystarczy spojrzeć na przystanki autobusowe, czy kolejowe żeby oczami wyobraźni zobaczyć podobnie zniszczony kościół. To wcale nie jest żadna fantastyczna wizja, skoro niszczy się w jedną noc elewację świątyni, która została wyremontowana po wielu latach/
Marzenie o otwartych przez całą dobę kościołach nie jest jednak niemożliwe. – Mamy taki kościół w Warszawie, parafię Św. Józefa, który jest otwarty całą dobę, trwa tam wieczysta adoracja. To jest więc możliwe. Tylko w tym kościele jest to możliwe z bardzo dużą świadomością wiernych, którzy włączyli się w stałą obecność w świątyni. Ksiądz nie jest w stanie otworzyć kościoła i czuwać, ale jeśli jest zaangażowanie ze strony ludzi, jest to możliwe – twierdzi ks. Kudlak.

