
Ziemia jest płaska, pandemia to dzieło Billa Gatesa, człowiek nie stanął na Księżycu - świat pełen jest teorii spiskowych i ich wyznawców. Rzadko jednak wierzący stają oko w oko z obiektami swoich "mądrości". Do takiego niezwykłego spotkania doszło w studio CNN, gdzie były członek prawicowego ruchu Qanon był gościem Andersona Coopera.
REKLAMA
Pretekstem do wywiadu był materiał CNN o teoriach spiskowych, które mają coraz większy wpływ na politykę. Jednym z silniejszych w USA ośrodków rozpowszechniania takich - nie owijając w bawełnę - bredni jest prawicowy ruch Qanon, którego członkowie dali się poznać jako zagorzali zwolennicy byłego prezydenta Donalda Trumpa.
Ale USA to nie jedyne miejsce, gdzie można się natknąć na wyznawców tych teorii. Jitarth Jadeja, mężczyzna który do 2019 roku wierzył w te rzeczy i zdalnie gościł na antenie CNN, jest mieszkańcem Australii. O treści, które przyswoił w ramach Qanon, pytał go dziennikarz Anderson Cooper.
– Naprawdę wierzyłeś w to, że wysoko postawieni Demokraci i celebryci czczą Szatana i piją krew dzieci? – indagował z niedowierzaniem Cooper. Najdziksze plotki o tym procederze powszechne były już w 2016 roku, gdy mimo zdobycia głosów większości ludności USA Hillary Clinton przegrała z kandydatem Republikanów Donaldem Trumpem.
Dziennikarz CNN chyba nie spodziewał się odpowiedzi, która padła z ust gościa.
– Andersonie, wierzyłem (nawet), że ty to robisz. Chciałbym teraz za to przeprosić – powiedział były wyznawca teorii spiskowych. Mężczyzna dodał, że wiele osób zaangażowanych w ruch Qanon wierzy w to po dziś dzień. Część z nich uważa jednocześnie, że Cooper jest... robotem.
– Andersonie, wierzyłem (nawet), że ty to robisz. Chciałbym teraz za to przeprosić – powiedział były wyznawca teorii spiskowych. Mężczyzna dodał, że wiele osób zaangażowanych w ruch Qanon wierzy w to po dziś dzień. Część z nich uważa jednocześnie, że Cooper jest... robotem.
Filmik przedstawiający to zdumiewające wyznanie można obejrzeć TUTAJ.
