
Półroczna Magda z Sosnowca została uduszona, a zmiany, które zaszły w jej krtani nie mogły powstać w wyniku nieszczęśliwego upadku o czym matka Katarzyna W. przekonywała śledczych. To wnioski z najnowszej opinii biegłych – informuje "Gazeta Wyborcza".
Sprawą, w której od samego początku było więcej pytań niż odpowiedzi żyła cała Polska. Teraz, gdy wszystko nieco już przycichło na jaw wychodzą nowe – równie przerażające – fakty. Z najnowszego raportu biegłych wynika, że przyczyną śmierci półrocznej Magdy było uduszenie, a nie jak utrzymywała matka, nieszczęśliwy wypadek. Katarzyna W. przekonywała, że dziewczynka nieszczęśliwie wypadłą jej z rąk.
Zobacz: Nie róbmy z matki Szymona celebrytki, tak jak stało się to z matką Madzi. Czemu fascynują nas tragedie? Podczas sekcji zwłok patolodzy odkryli na tyle głowy dziecka uraz i uznali, że to on był bezpośrednią przyczyną śmierci. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" czujność prokuratorów wzbudził fakt, że w krtani dziewczynki znaleziono krwiaki, a w płucach krew. Biegli eksperci jednomyślnie stwierdzili, że takie zmiany mogły powstać tylko i wyłącznie w wyniku uduszenia.
Biegli wykluczyli, że uduszenie mogło powstać w wyniku "zachłyśnięcia się pokarmem". Informator "Gazety Wyborczej" zdradza, że eksperci jednoznacznie wskazują, iż przyczyną zgonu było uduszenie, a uraz powstał już po śmierci.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
