
Były poseł PiS Lech Kołakowski nie wyklucza dołączenia do Porozumienia. Polityk opuścił Prawo i Sprawiedliwość po wybuchu sporu o "piątkę dla zwierząt". W rozmowie z Interią przyznał, że myśli na poważnie o wstąpieniu w szeregi Porozumienia.
REKLAMA
Lech Kołakowski w rozmowie z Jakubem Szczepańskim przyznał, że od dłuższego czasu myślał o opuszczeniu Prawa i Sprawiedliwości i swojej decyzji na pewno nie żałuje.
– Problemy nabrzmiewały od dawna. "Piątka dla zwierząt" była kropką nad i. Nie żałuję swojej decyzji. Gdybym mógł cofnąć czas, postąpiłbym tak samo. Były głosowania, w których miałem inne zdanie. Niezależnie, kto rządzi, poseł niezrzeszony powinien popierać budżet państwa – przyznał były poseł PiS..
– Gdyby u sterów była opozycja, pewnie niewiele by się różnił. Na pewno korekty dotyczyłyby preferencji programowych, ale główne zadania byłyby realizowanie podobnie. Stąd moje poparcie. Potrzeba budżetu, żeby wypłacać wynagrodzenia w służbie zdrowia czy oświacie. W takich tematach nie ma mowy o destrukcji – dodał.
Czytaj także: Kołakowski dodał, że w ostatnim czasie, po odejściu z partii, zajmował się głównie zaległymi sprawami w swoich biurach wyborczych. Zapowiedział też, że od lutego będzie miał więcej czasu na inne działania polityczne, dlatego też można się spodziewać z jego strony "większej ofensywy".
– Musiałem uporządkować zaległe sprawy w okręgu. Mam cztery biura wyborcze: w Łomży, w Kolnie, w Zambrowie, w Suwałkach. Miałem masę pism, interwencji poselskich. Wczoraj napisałem do premiera w sprawie odmrożenia branż. Uporałem się z zaległościami, od lutego będę miał więcej czasu na inne działania – uważa Kołakowski.
Zapytany o swoje dalsze polityczne plany Kołakowski przyznał, że myślał o utworzeniu koła z kilkoma osobami z Sejmu. Nie wyklucza jednak wstąpienia do Porozumienia, prowadzonego przez Jarosława Gowina.
– Jestem otwarty na wstąpienie do Porozumienia. Wstąpię lub będę wspierał takie ugrupowania, z którymi zgadzam się programowo. Pomijam aspekty światopoglądowe, chodzi mi przede wszystkim o sprawy gospodarcze. Chcę wesprzeć rolnictwo, przedsiębiorców - małych i średnich. Jeżeli partie lub komitety wyborcze będą miały podobne podejście jak ja, jestem otwarty na współdziałanie – zakończył były poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj także:źródło: Interia
