Aresztowanie podejrzanego.
Aresztowanie podejrzanego. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

60 proc. wyroków, jakie zapadły w Polsce w ostatnich latach, to wyroki w zawieszeniu. Często fikcyjne, bo karani nie uznają ich za dotkliwe i traktują je jako przepustkę do kolejnych przestępstw. Minister sprawiedliwości chce skończyć z tą fikcją i zapowiada "urealnienie" kar w zawieszeniu.

REKLAMA
Jak zauważa "Rzeczpospolita" dobrym przykładem na to, jak w praktyce działają wyroki w zawieszeniu, jest historia Marcina P.. Szef Amber Gold kilka razy dostawał "zawiasy", ale nie przeszkodziło mu to w zakładaniu kolejnych biznesów. Takich jak on jest wielu, bo wyroki w zawieszeniu traktowane są najczęściej z przymrużeniem oka, a w niektórych przypadkach nawet jako możliwość popełniania kolejnych przestępstw.
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin uznał, że skala zjawiska jest tak duża, że trzeba położyć kres fikcyjności "zawiasów". "Masowość kar więzienia w zawieszeniu nadaje tej karze charakter fikcyjny. Dlatego trzeba to zjawisko radykalnie ograniczyć, a karom nadać charakter realny. Ten system kar w Polsce musi ulec zmianie" – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
"Rzeczpospolitą"

Na polecenie Gowina jego resort zgromadził dokładne dane dotyczące kar w zawieszeniu. Wyniki analizy dowodzą, że ok. 60 proc. ogółu kar, jakie zapadły w Polsce w ostatnich latach, to kary w zawieszeniu. CZYTAJ WIĘCEJ


Minister Jarosław Gowin powołał już specjalny zespół, który ma za zadanie przygotować konkretne rozwiązania. Jak mówi Gowin, nie będzie zaostrzania kar, a raczej rozwijanie systemu dozoru elektronicznego, prac społecznych i kar wolnościowych.
"Rzeczpospolita"

Wyroki w zawieszeniu – jak sprawdziła "Rz" – zapadają wobec drobnych przestępców, złodziei czy włamywaczy i w sprawach poważniejszych. Kary w zawieszeniu dostają też m.in. sprawcy stalkingu. Mimo że za uporczywe nękanie grozi do trzech lat więzienia, większość skazanych nie trafia za kratki. Przez pierwsze pół roku po wejściu w życie karalności stalkingu – jak ujawniła „Rz" – zostało skazanych za nękanie tylko dziewięć osób i wszystkie na kary w zawiasach. CZYTAJ WIĘCEJ


Źródło: "Rzeczpospolita"