
Wydłuża się lista państw, które rezygnują ze szczepionki AstraZeneka. Ministerstwo Zdrowia i Europejska Agencja Leków przekonują, że szczepionka tej firmie jest bezpieczna i nie wywołuje stanów zakrzepowo-zatorowych. Jednak poseł Dobromir Sośnierz z Konfederacji "wzywa do zawieszenia preparatu".
REKLAMA
– Wiele osób zgłaszało zastrzeżenia co do tego, czy tak szybko stworzona szczepionka jest na pewno bezpieczna. Wiele z tych osób było wyśmiewanych, pokazywanych jako szukające jakichś teorii spiskowych. I okazuje się, że jednak takie zastrzeżenia mogą się okazać słuszne. W każdym razie są poważne przesłanki, skoro już dziewięć krajów tę szczepionkę wstrzymało – mówił w Sejmie poseł Dobromir Sośnierz.
Polityk apeluje o zawieszenie szczepionki AstraZeneka "zanim będzie za późno". Konfederata skomentował, że "rząd działa na łapu-capu". – Podejmuje się decyzje, które mają swoje konsekwencje. Jedną z takich konsekwencji może być to, że po prostu te nieprzebadane do końca szczepionki mogą okazać się w pewnych sytuacjach problematyczne.
Sośnierz mówił również, że w wielu miejscach jest wywierana presja (wspomniał o "paszportach covidowych"), a "dobrowolność to raczej fikcja". – I kto weźmie za to odpowiedzialność? – pytał.
Czytaj także: W Europie szczepienia preparatem AstraZeneca zawiesiły już Islandia, Łotwa, Luksemburg, Estonia, Austria, Litwa, Dania oraz Norwegia. Powodem były pojedyncze przypadki zakrzepów krwi u szczepionych. Jak dotąd nie wykazano jednak żadnego związku ze szczepieniem. W kilku krajach w Europie zanotowano przypadki śmierci wśród osób, którym podano szczepionkę AstraZeneki.
Koncern zapewnia, że udziela wszelkiego wsparcia krajom, które chcą przeprowadzić dodatkowe postępowanie ws. bezpieczeństwa stosowania szczepionki.
