
Małgorzata Wassermann straciła w katastrofie smoleńskiej swojego tatę. Teraz zabrała głos w sprawie raportu podkomisji smoleńskiej. Jak sama przyznała, podpisałaby się pod wnioskiem o audyt podkomisji Macierewicza.
REKLAMA
Antoni Macierewicz liczy na to, że raport pisemny podkomisji smoleńskiej zostanie przyjęty i opublikowany w najbliższych tygodniach. Według wiceprezesa PiS, spory wpływ na opóźnienia ma pandemia, która uniemożliwia spotkanie wszystkich członków komisji. Przypomnijmy: raport ma wskazać przyczynę katastrofy smoleńskiej sprzed 11 lat.
– Pełen raport jest jeszcze konsultowany. Ze względu na koronawirusa (istnieje) niemożność spotkania się wszystkich członków komisji. Ale mamy nadzieję, że będzie to w najbliższych tygodniach – ocenił Macierewicz w Radiu Maryja.
Magdalena Merta, której mąż zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, powiedziała w rozmowie z Gazetą.pl, że w podkomisji smoleńskiej wypadałoby przeprowadzić audyt. Co odpowiedziała na to Małgorzata Wassermann?
– Jak najbardziej podpisałabym się pod tym. Dość długo czekamy na rozstrzygnięcia, a chciałabym wiedzieć, co jest tego przyczyną. Cierpliwie czekam 11. rok na to, żeby na twardych przesłankach i dowodach dowiedzieć się, jak wyglądał przebieg tej katastrofy – stwierdziła na antenie Polsat News.
Była przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold dodała również, że czuje się całą tą sytuacją rozczarowana. – Upłynęło 11 lat i nie mamy wyników, ale też rozumiem, że taka praca wymaga czasu – skwitowała.
Czytaj także:źródło: Polsat News
