
Autorzy badań opublikowanych na łamach "The Lancet Respiratory Medicine" wskazują, że ryzyko zgonu z powodu zakażenia koronawirusem wśród osadzonych w zakładach karnych w Wielkiej Brytanii jest ponad trzykrotnie wyższe w porównaniu do ich rówieśników, którzy przebywają na wolności. W Polsce statystyki są dużo lepsze głównie przez to, że... osadzonym prawie wcale nie wykonuje się testów na obecność koronawirusa.
REKLAMA
Według badaczy z UCL Institute of Health Informatics, którzy ogłosili nowe dane na temat skali zakażeń SARS-CoV-2 wśród brytyjskich więźniów, COVID-19 zbiera śmiertelne żniwo wyjątkowo intensywnie w zakładach karnych.
Jak donosi "The Lancet Respiratory Health Medicine", od marca 2020 do końca lutego 2021 wśród osadzonych w zakładach karnych w Anglii i Walii współczynnik zgonów z powodu covid-19 był 3,3 razy wyższy niż wśród osób tej samej płci w tym samym wieku w populacji ogólnej.
Koronawirus w więzieniach zbiera śmiertelne żniwo
Okazuje się, że pomimo wprowadzenia ścisłego reżimu sanitarnego i dostosowania się w pewnym stopniu do zasad dystansowania społecznego, COVID-19 rozprzestrzenia się wśród osadzonych dużo szybciej niż w przypadku reszty populacji, a brytyjskie więzienia powoli stają się głównymi ogniskami zakażeń SARS-CoV-2.Wielu więźniów spędza w słabo wentylowanych i przeludnionych celach po 23 godziny na dobę. Ze względu na stan zdrowia i obciążenie chorobami przewlekłymi (głównie powszechnie występującą astmę i nadciśnienie) przebieg infekcji zwykle jest u nich ciężki i wymaga skomplikowanego leczenia. Na dodatek większość z nich jest uzależniona od palenia tytoniu, co w przypadku zakażonych tylko nasila objawy choroby i nie ułatwia walki z covid-19.
Niestety cierpią na tym także pracownicy więzień i strażnicy. Do połowy stycznia 2021 roku stwierdzono 20 zgonów wśród personelu zatrudnionego w brytyjskich zakładach karnych (dla porównania w Polsce według danych udostępnionych przez służby więzienne stwierdzono dotąd 2 zgony z powodu covid-19 w zakładach karnych, a na 70 tys. osób przebywających w aresztach i więzieniach wykonano w sumie około 4,5 tys. testów na obecność koronawirusa i potwierdzono ponad 1 tys. przypadków SARS-CoV-2).
Sytuację tę miały poprawić masowe szczepienia przeciwko covid-19, ale w przypadku brytyjskich więźniów, kolejka do szczepień jest zależna od grupy wiekowej, przez co tylko część osadzonych mogła dotąd z nich skorzystać.
Czy więźniowie powinni być szczepieni na covid-19 poza kolejnością?
Coraz częściej w Wielkiej Brytanii mówi się o konieczności jak najszybszego objęcia szczepieniami przeciwko covid-19 wszystkich osadzonych z danego zakładu karnego, by zapobiec dalszym infekcjom i ograniczyć skalę pandemii. Nad podobnym rozwiązaniem zastanawiają się Amerykanie.Jak donosi "The New York Times", American Medical Association rekomendowało, by osadzeni byli szczepieni przeciwko covid-19 w pierwszej kolejności, to jednak kwestia dostępu do szczepionek dla osób z tej grupy wywołała sporo kontrowersji.
Wiele osób argumentowało, że więźniowie nie powinni być uprzywilejowani pod względem szczepień, choć to właśnie wśród nich covid-19 zbiera śmiertelne żniwo w bardzo szybkim tempie.
Ze statystyk wynika, że w amerykańskich zakładach karnych jest ponad dwukrotnie więcej przypadków śmiertelnych z powodu covid-19, a samych zakażeń aż 4 razy więcej niż u reszty obywateli USA. Na razie większość więźniów na terenie poszczególnych stanów korzysta ze szczepień wg przydziału zgodnego z ich grupą wiekową.
Czytaj także: