
– Starsza studentka, dziś aktywna obrończyni pokrzywdzonych przez pedagogów PWST, ryknęła do stojącej obok mnie studentki: "Klękaj, suko" – relacjonuje w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" aktor, reżyser i dyrektor Teatru Nowego Proxima, Piotr Sieklucki.
REKLAMA
Przypomnijmy, że aktorka, Anna Paliga oskarżyła wykładowców Łódzkiej Szkoły Filmowej o stosowanie przemocy psychicznej i fizycznej wobec studentów. Po wyznaniu Paligi ruszyła lawina relacji innych artystów, którzy także doświadczyli mobbingu w szkołach filmowych.
Tym razem głos zabrał Piotr Sieklucki – absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych, którą ukończył w 2005 r. Aktor w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wspomina m.in. przerażające słowa, które padały w kierunku uczennicy.
– Starsza studentka, dziś aktywna obrończyni pokrzywdzonych przez pedagogów PWST, ryknęła do stojącej obok mnie studentki: "Klękaj, suko". Zareagowałem ostro: "Co ty odpier...?". I usłyszałem: "Zamknij się, fuksie, i na miejsce!" – opowiada Sieklucki.
Reżyser w nawiązaniu do ogólnopolskiej dyskusji o przemocy w szkołach pokusił się o stwierdzenie, że "wszyscy są sprawcami i ofiarami. – Jeśli milczymy, to znaczy, że przyzwalamy – ocenił.
Czytaj także: – Gdy czytam wpis jednego ze znanych kolegów: "dość terroru i chamów pedagogów", to chciałbym mu przypomnieć, że jak byliśmy razem na roku i wielka, emerytowana już aktorka znęcała się nad koleżanką, to my chichraliśmy się po kątach. Dla nas to była normalna metoda pedagogiczna – mówi dyrektor teatru.
– Wiadomo, jak się źle gra, to trzeba opier... A że dziewczyna wymiotowała ze strachu przed zajęciami, to dla nas był to większy powód do drwin. Powinniśmy przerwać ten cyrk? Tak! Dziś łatwo podłączyć się pod ofiary – zaznacza artysta.
Czytaj także:źródło: krakow.wyborcza.pl
