
W tym roku skończy 85 lat. Choć studiował archeologię na Uniwersytecie Wrocławskim, to jako 24-latek wstąpił do zakonu dominikanów i całe życie poświęcił wierze. Mało kto wie, że w jego żyłach płynie arystokratyczna krew. Dzięki jego ciotecznej prababce Julii jest najbliższym polskim krewnym księcia Edynburga, który jest dla niego kuzynem czwartego stopnia.
W Polsce znowu słoń a sprawa polska, w Anglii umarł stary książę Filip, a tu festiwal „w jego żyłach płynęła krew polska”, całe to pompowanie biało-czerwone, cały ten festiwal etniczny, że nasz ci on, nasz, ta krew, o, proszę, tu ciurka, jedna i ta sama, kum i kuzyn!
No tak, tak, prababką Filipa i „wielu głów koronowanych Europy” była Julia Hauke-Bosak, urodzona w Warszawie. I na tym ta „polska krew” się chyba kończy.
Według zapalonych badaczy historii z portalu thefirtstnews.com, rzeczywiście polskie korzenie księcia Filipa mają związek z postacią wspomnianej przez Jacka Dehnela Julii Hauke.
Prababcia księcia Filipa urodziła się prawie 200 lat temu w Warszawie. Co wiemy o Julii Hauke?
Jak potwierdzają historycy z moremaiorum.pl, Julia Hauke, czyli prababcia księcia Filipa, przyszła na świat 12 listopada 1825 roku w Warszawie jako jedna z 11 dzieci 49-letniego hrabiego Maurycego Hauke oraz 34-letniej Zofii Lafontaine, czego dowody można znaleźć w stołecznych księgach metrykalnych (3 ich potomków zmarło tuż po urodzeniu).
Praprapradziadek księcia Filipa uczył matematyki i niemieckiego w Liceum Warszawskim
Z kolei praprapradziadek księcia Filipa, Fryderyk Hauke, też miał być związany z Warszawą i wykładał matematykę oraz język niemiecki w ówczesnym Liceum Warszawskim.Kim jest daleki kuzyn księcia Filipa, który mieszka w Polsce?

Wszystkie drogi prowadzą do... Warszawy
Julia Hauke, czyli księżna Battenberg, była jego cioteczną prababką (i prababcią księcia Filipa), a on sam jest jego kuzynem czwartego stopnia i ostatnim przedstawicielem rodu, który mieszka nad Wisłą.
