
To potwierdza coraz gorszy stan polskich szpitali. Dzisiejszej nocy dramatyczna sytuacja miała miejsce na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Chociaż kolejka karetek przed budynkiem była długa, to w placówce zabrakło łóżek dla kolejnych pacjentów.
REKLAMA
Jak podało RMF FM lekarz dyżurny SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu miał zgłaszać kilkukrotnie, że w placówce nie ma już wolnych łóżek. Nie przyniosło to jednak skutków – karetki przyjeżdżały nawet z innych regionów. Chorych było tylu, że trzeba było ich czasami zostawiać na noszach w karetkach i tam udzielać im pomocy.
– Nie chodzi wcale o pacjentów zakażonych COVID-19. Brakuje wolnych miejsc niecovidowych na internie. To jest dla nas duże obciążenie – mówił serwisowi Goutam Chourasia z SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Podkreślił on, że jego pacjenci są obecnie w bardzo ciężkim stanie.
– Szczególnie starsi ludzie, którzy wcześniej nie przychodzili do lekarzy, teraz zaczęli wzywać pogotowie – dodał medyk. Zaznaczył jednak, że żaden pacjent nie jest odsyłany do domu. W tej chwili szpital jest pełen, a pacjenci leżą nawet na korytarzu.
W dzisiejszym raporcie Ministerstwa Zdrowia przekazano, że z powodu COVID-19 zmarło 175 osób, natomiast z powodu współistnienia koronawirusa z innymi schorzeniami – 519. To w sumie 694 kolejne przypadki śmiertelne.
Podano także, że aktualnie pacjenci z COVID-19 zajmują 29 831 szpitalnych łóżek. 3 229 z nich jest podłączonych do respiratorów. Na kwarantannie jest ponad 252 tys. osób. Z kolei liczba osób, które wyzdrowiały, w ciągu doby wzrosła o 14 557.
Czytaj także:źródło: RMF FM
