
50 tys. złotych miesięcznie za 240 godzin pracy – na tego typu warunki może liczyć lekarz medycyny ratunkowej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy. Placówka nadal szuka nowych pracowników, bo odpowiedzi na – wydawać by się mogło atrakcyjne ogłoszenie – wciąż brak.
Ile zarabiają lekarze w czasach COVID-19?
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy zamieścił ofertę pracy dla lekarza medycyny ratunkowej już ponad miesiąc temu. Za każdą godzinę pracy nowo zatrudniony specjalista może otrzymać 255 zł, co miesięcznie daje 54 tys. zł brutto. Mimo wszystko medycy nie ustawiają się w kolejce do tego stanowiska. Okazuje się bowiem, że jak dotąd do szpitala nie zgłosił się ani jeden kandydat. Dlaczego?Trzeba większych nakładów na ochronę zdrowia
Prof. Andrzej Matyja z NRL ostrzegał, że jeżeli rząd szybko nie zareaguje i nie zwiększy nakładów na służbę zdrowia, a przede wszystkim na kształcenie kolejnych medyków i poprawę warunków pracy dla nich, to "dojdzie do katastrofy".Aby zostać specjalistą medycyny ratunkowej, trzeba skończyć studia medyczne, które nie są proste, trzeba odbyć staż podyplomowy, a następnie około sześcioletnią specjalizację, zakończoną egzaminem państwowym. Jak łatwo podsumować, to jest minimum trzynaście lat nauki, by móc pełnić tę funkcję. Żeby być dobrym lekarzem medycy ratunkowej, trzeba mieć też gigantyczne doświadczenie, wyczucie i talent medyczny. To nie jest praca dla każdego.
źródło: tvn24.pl
