76-latek uciekł ze szpitala tymczasowego. Miał covid-19, teraz grozi mu więzienie.
76-latek uciekł ze szpitala tymczasowego. Miał covid-19, teraz grozi mu więzienie. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Pacjent chory na COVID-19 sam odłączył się od tlenu i wyszedł ze szpitala tymczasowego w Łodzi. 76-latkowi nic się nie stało, znaleziono go na przystanku. Sprawą zajęła się prokuratura, której zdaniem mężczyzna zakażony koronawirusem mógł być zagrożeniem dla innych.

REKLAMA
O sprawie jako pierwsza napisała "Gazeta Wyborcza", która podawała, że 76-latek z covid-19 uciekł ze szpitala tymczasowego w hali EXPO w Łodzi. Do zdarzenia doszło 11 kwietnia, ale wszystko wyszło na jaw dopiero teraz. Dziennik dotarł do treści dokumentacji medycznej, i okazało się, że o godz. 13 lekarze zauważyli brak pacjenta na łóżku.
Jak wynika z zapisków dyżurujących lekarzy, uciekinier miał przy sobie telefon, na który lekarz zadzwonił i usłyszał, że pacjent "wyszedł z hali przez izbę przyjęć i znajduje się obecnie na przystanku przy ul. Radwańskiej". Z opisów wynika, że lekarz i żołnierz poszli na przystanek i przyprowadzili chorego na koronawirusa do szpitala. "GW" zaznaczyła jednak, że lekarze zmieniają wersję wydarzeń.
Incydent nagłośniły 5 maja również "Fakty" TVN. Jak wskazano, starszy mężczyzna sam odłączył się od tlenu i opuścił szpital tymczasowy. Po publikacji "GW" ze szpitalem tymczasowym skontaktowała się policja, by ustalić, czy opisana sytuacja miała miejsce. Wcześniej nikt nie zgłosił bowiem żadnej ucieczki.
– Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie wszczęła śledztwo, które toczy się w sprawie o przestępstwo, polegające na narażeniu na zakażenie chorobą zakaźną wielu osób – poinformował w "Faktach" Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. – Zbadania wymaga też, czy można mówić o niedopełnieniu obowiązków ze strony personelu – dodał. 76-latkowi z Łodzi może grozić kara do 10 lat więzienia.
Czytaj także:
logo