
W sobotę w gdańskim klubie "Wolność" miało odbyć się spotkanie partii Strajk Przedsiębiorców. Uczestnicy mieli świętować wygraną klubu w sądzie. Na miejscu pojawiła się jednak policja. Funkcjonariusze zapowiedzieli, że wylegitymują każdego, kto wejdzie do środka.
REKLAMA
Jak przypomina portal trojmiasto.pl, w grudniu ubiegłego roku klub "Wolność" został ukarany grzywną w wysokości 30 tys. zł za łamanie obostrzeń antyepidemicznych. Kara ta została zasądzona w trybie natychmiastowym, pozwalającym na odstąpienie od udziału drugiej strony w procesie.
Klub złożył odwołanie, a sąd odrzucił zarzuty. Cofnął zakaz prowadzenia działalności przez "Wolność", anulował też zasądzony początkowo wobec właściciela klubu dozór policyjny.
– Wygraliśmy z sanepidem, nauczyliśmy przestrzegania prawa policję, a teraz wygraliśmy ostatnią wojnę, z ostatnią nadzieją Morawieckiego na to, żeby zatrzymać przedsiębiorców. Postraszono nas ośmioma latami pozbawienia wolności za sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia w życiu i zdrowiu ludzi – powiedział cytowany przez portal właściciel klubu.
W sobotę klub miał wznowić działalność. Na ten dzień zaplanowano imprezę przedstawianą jako spotkanie partii Strajk Przedsiębiorców. Przed klubem w Gdańsku pojawili się jednak funkcjonariusze policji. Zapowiedzieli, że wylegitymują każdego, kto wejdzie do klubu. Właściciele podkreślali, że jest to sprzeczne z wyrokiem sądu.
Czytaj także: