
Mieszkańcy Hongkongu nie chcą się szczepić, przez co tamtejsze władze myślą o utylizacji szczepionek. Możliwe jest również odsprzedanie ich do innych krajów lub podawanie preparatów chętnym dzieciom.
REKLAMA
Jak czytamy w dzienniku "South China Morning Post" od lutego do Hongkongu zostało sprowadzonych niemal 4 mln dawek preparatów firmy Pfizer i chińskiego koncernu Sinovac. Zainteresowanie ze strony tamtejszych obywateli szczepieniami jest jednak na tyle niskie, że do dzisiaj Hongkong posiada 2 mln niewykorzystanych dawek. Większość preparatów przeterminuje się w połowie stycznia.
Program szczepień w Hongkongu obejmuje dorosłych i młodzież w wieku od 16 lat wzwyż. Do wtorku pierwszą dawkę przyjęło mniej niż 25 procent z 7,5 mln mieszkańców.
Prezes tamtejszego stowarzyszenia farmaceutów William Chui przyznał, że jeśli szczepionki nie zostaną wykorzystane, to trzeba będzie je zutylizować lub odsprzedać innym krajom, które borykają się z pandemią. Możliwe jest również przekazanie preparatów na rzecz dzieci w wieku 11-15 lat. Chui przypomniał, że w USA, Kanadzie i Singapurze osoby w takim wieku mogą już przyjmować szczepionkę.
Czytaj także: