Brzegi: taksówkarz groził przechodniowi bronią.
Zatrzymany taksówkarz to 55-letni mieszkaniec Krakowa. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Mężczyzna spacerujący z psem w miejscowości Brzegi (woj. małopolskie) nieświadomie zablokował przejazd taksówkarzowi. W trakcie sprzeczki, do której doszło między oboma panami, kierowca taksówki wyciągnął broń palną.

REKLAMA
Do niecodziennej sytuacji doszło w niedzielę rano, ale lokalna policja poinformowała do niej dopiero po kilku dniach. W miejscowości Brzegi mężczyzna spacerował z psem polną drogą. W uszach miał słuchawki, więc nie usłyszał nadjeżdżającej taksówki. Zorientował się, że uniemożliwia jej przejazd, dopiero gdy kierowca zaczął trąbić.
Wtedy doszło do awantury. W jej trakcie taksówkarz wyciągnął broń palną i zaczął grozić nią spacerującemu. Po chwili odjechał, ale drugi uczestnik sprzeczki zgłosił sprawę na policję. Funkcjonariusze szybko odnaleźli samochód, który pasował do opisu. Na widok policjantów taksówkarz i jego pasażerka wyrzucili w krzaki foliowy woreczek.

– Samochód zaparkowano przy krzakach, a podejrzany wyjaśniał, że zatrzymał się w związku z potrzebą fizjologiczną. Wyjaśnienia nie wydały się przekonujące, więc funkcjonariusze rozpoczęli przeszukiwanie terenów zielonych. Szybko znaleźli woreczek a w nim pistolet – przekazał asp. Paweł Tomasik, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wieliczce.
Okazało się, że znaleziony pistolet to broń gazowa załadowana magazynkiem z amunicją, której rodzaj jest obecnie sprawdzany. Taksówkarz – 55-letni mieszkaniec Krakowa – usłyszał już zarzuty m.in. kierowania groźby karalnej. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Dzień później, w poniedziałek, do bardzo osobliwego zdarzenia doszło w miejscowości o podobnej nazwie – położonym w woj. opolskim Brzegu. Wściekły na postawę polskich piłkarzy w meczu ze Słowacją kibic wyrzucił tam przez okno telewizor. Sytuacja została uwieczniona na nagraniu.
Czytaj także:

logo