"Najsłynniejszy troll USA", Violentacrez, został ostatnio zdemaskowany. Nazywa się Michael Brutsch.
"Najsłynniejszy troll USA", Violentacrez, został ostatnio zdemaskowany. Nazywa się Michael Brutsch. Zrzut ze strony Gawker.com

Michael Brutsch, znany lepiej jako Violentacrez, specjalizował się w publikowaniu w internecie zdjęć o tematyce pornograficznej, rasistowskiej i kazirodczej. Po tym, jak został zdemaskowany i wyrzucony z pracy, udzielił wywiadu telewizji CNN.

REKLAMA
Brutsch od lat publikował w serwisie reddit.com liczne zdjęcia, których treść balansowała na granicy legalności. Prawdziwą tożsamość “najsłynniejszego internetowego trolla USA” odkrył dziennikarz serwisu Gawker.com. W konsekwencji swojej internetowej działalności Michael Brutsch poniósł konsekwencje w realnym życiu – został m.in. wyrzucony z pracy.

Czytaj też:
AntyWeb wypowiada wojnę "gramatycznym nazistom". Bo to nie czytelnicy tylko trolle
Dziś telewizja CNN opublikowała na swojej stronie internetowej wywiad, w którym Violentacrez po raz pierwszy opowiada przed kamerą o swojej działalności.
Brutsch twierdzi, że był uzależniony od reddit.com, a zwłaszcza od nieustannej pogoni za punktami przyznawanymi jego postom przez użytkowników serwisu.
Michael Brutsch
w wywiadzie dla CNN

Jednym z większych problemów było to, że tak naprawdę nie zdawałem sobie chyba sprawy, co robię. Co więcej, nie słuchałem też ludzi, którzy mówili mi, żebym przestał się tym zajmować. CZYTAJ WIĘCEJ


Największe gromy na niesławnego Violentacreza spadły za założenie w serwisie działu nazwanego Jailbait, w którym umieszczał zdjęcia nieletnich dziewcząt. W wywiadzie stwierdził, że serwis reddit.com nagrodził go za ogromną ilość odsłon, jakie wygenerował Jailbait. Przedstawiciele strony twierdzą jednak, że była to “antynagroda” przyznawana najgorszym użytkownikom, ale i tak żałują przekazania mu tego wyróżnienia.
A czy sam Brutsch żałuje tego, czym się zajmował?
“Do pewnego stopnia uważam, że powinienem przeprosić za to, co zrobiłem” – odpowiedział nieco mętnie. Tłumaczył się jednocześnie twierdząc, że młodzieżowa publiczność jego wpisów entuzjastycznie oceniała jego działalność i stale wspierała w tym, co robił.
Więcej na CNN.com