
Jarosław Gowin w nowym wywiadzie żalił się na "zdrajców" w odniesieniu do konfliktu w Porozumieniu. Wicepremier stwierdził też, że nie w każdej sprawie w przyszłości będzie zgadzał się z PiS.
REKLAMA
– Stanowisko Porozumienia jest jednoznaczne: jesteśmy gotowi kontynuować współpracę w ramach Zjednoczonej Prawicy. Ale też otwarcie mówimy o tym, że od wielu miesięcy jesteśmy konsekwentnie i systematycznie wypychani z koalicji rządzącej – mówił Jarosław Gowin w wywiadzie dla magazynu "Polska Times".
Wicepremier dopytywany o to, dlaczego PiS tak dąży do rozbicia Porozumienia odparł, że to pokłosie wyborów prezydenckich z ubiegłego roku i jego sprzeciwu wobec korespondencyjnego trybu ich przeprowadzenia. – W sprawie tamtych wyborów stanąłem po dobrej stronie mocy – ocenił.
Ponadto wskazał, że gdyby w sprawie wyborów prezydenckich miał podejmować decyzję raz jeszcze, zrobiłby "dokładnie to samo".
Nie należę do tchórzy. Tam, gdzie zagrożony jest interes Polski, jak działo się to choćby pod koniec 2020 r. w związku z groźbą zawetowania budżetu unijnego, gotów jestem do walki z każdym. Niezależnie od osobistych konsekwencji.
Gowin w nawiązaniu do konfliktu w Porozumieniu przekonywał, że "zdrajcy ponieśli klęskę". – Stało się tak za sprawą wielu wspaniałych ludzi, którzy pozostali wierni Porozumieniu – argumentował. Jego zdaniem partia ma szansę na wejście do parlamentu, nie będąc w koalicji z PiS-em.
Czytaj także: