
W programie "Tomasz Lis na żywo" dyskutowano o pomyśle Donalda Tuska na rozwiązanie kwestii in vitro oraz projekcie ustawy o aborcji autorstwa Solidarnej Polski. Szczególnie ostro sprzeczali się profesor Joanna Senyszyn, Jacek Żalek i Anna Dryjańska z Fundacji Feminoteka.
Jacek Żalek, poseł PO zaznacza, że najważniejszą kwestią jest kwestia traktowania zarodka. Tłumaczy, że dziecko powinno być postrzegane jako człowiek od momentu poczęcia z punktu widzenia prawnego. Zaprzeczyła mu Joanna Senyszyn z SLD
Koszt utrzymania upośledzonego dziecka to 200 złotych dziennie. Tymczasem państwo zapewnia jedynie 70 złotych.
Wanda Nowicka z Ruchu Palikota zwraca uwagę na fakt, że w kwestii in vitro Platforma idzie "dwutorem". Przypomina dwa różne projekty autorstwa polityków tej partii. – Dwa projekty to rzecz niespotykana. Myślę, że decyzja premiera ma wiele wspólnego z sytuacją w Częstochowie – mówi. Dodaje, że cieszy się z takiego rozwiązania. Waha się jednak, czy kwestie prawne nie obalą rozporządzenia Donalda Tuska. Odniosła
Gdy byłam w ciąży wykryto u mojego dziecka zespół Downa. Lekarz powiedział mi "to dopiero 18 tydzień ciąży, wciąż możemy coś z tym zrobić". Aborcja nie służy rodzicom. To zabijanie dziecka na koszt NFZ
W programie "Tomasz Lis na żywo" wzięła także udział Kaja Gondek, matka dziecka z zespołem Downa i autorka listu otwartego do ministra Jarosława Gowina. – Gdy byłam w ciąży wykryto u mojego dziecka zespół Downa. Lekarz powiedział mi "to dopiero 18 tydzień ciąży, wciąż możemy coś z tym zrobić" – mówiła. Dodała, że aborcja to zabijanie dziecka na koszt NFZ i uwalnianie rodzica od większej liczby obowiązków. – Jeżeli mówimy, że ustawa aborcyjna pisana jest dla rodziców, wszystko się we mnie burzy – tłumaczyła. Kategorycznie zaznacza, że aborcja nie jest ulgą, lecz kolejnym ciosem dla rodzica.
To ja i moja partia bronimy życia. Chcemy edukacji seksualnej. Antykoncepcji. Kobiety będą zachodziły w ciążę, kiedy będą chciały.
Prof. Joanna Senyszyn zaznacza, że w świetle prawa nie ma czegoś takiego jak zabijanie dzieci. Jest przerywanie ciąży. Twierdzi, że tak naprawdę przeciwnicy aborcji nie są obrońcami życia. – To ja i moja partia bronimy życia. Chcemy edukacji seksualnej. Antykoncepcji. Kobiety będą zachodziły w ciążę, kiedy będą chciały – mówiła. Dodała, że państwo tylko powiększyło strefę nielegalnych aborcji. Zaznacza, że najważniejsze to dać kobietom wybór. – Projekt SP chce zmusić kobiety o rodzenia dzieci chorych i upośledzonych – tłumaczy. Przerywa jej Jacek Żalek mówiąc, że nie ma podstaw do kompromisu, gdyż najważniejsze to bronić życia.
