
Czwarta fala pandemii koronawirusa nadchodzi i według ocen służb medycznych jej początek w Polsce przypadnie na połowę sierpnia. Rząd cały czas zastanawia się, jakie wprowadzić obostrzenia i czy wprowadzić je tylko dla niezaszczepionych. Rafał Trzaskowski nie czekał. Jego Campus Polska Przyszłości będzie tylko dla tych, którzy przyjęli szczepienie i przechorowali Covid-19.
REKLAMA
"Po długich rozmowach i konsultacjach z ekspertami podjęliśmy ważną decyzję. Wzorem regulacji obowiązujących w wielu europejskich krajach postanowiliśmy, że w Campus Polska będą mogły wziąć udział tylko osoby w pełni zaszczepione przeciwko Covid-19 lub ozdrowieńcy, którzy nie kwalifikują się jeszcze na szczepienia" – czytamy w oświadczeniu na Facebooku Campus Polska Przyszłości.
Czytaj także: "Powód jest jasny. Zagrożenie czwartą falą koronawirusa, powrotu obostrzeń i ograniczeń wciąż jest realne. Covid-19 w kolejnych mutacjach nadal zbiera swoje żniwo w wielu krajach - potwierdzają to eksperci, widzimy i słyszymy o tym w mediach. Eksperci są również zgodni, że najskuteczniejszą metodą zabezpieczenia się przed wirusem, a szczególnie przed jego ciężkim przebiegiem, są właśnie szczepienia" – informują organizatorzy wydarzenia.
Okazuje się, że osoby, które chcą uczestniczyć w Campus Polska Przyszłości nie będą miały problemu z tą decyzją, ponieważ 84 proc. z nich już jest zaszczepionych, a inni czekają na drugą dawkę bądź zadeklarowali, że zaszczepią się do momentu startu eventu stworzonego przez Rafała Trzaskowskiego.
"Nic nie jest dla nas w tym momencie ważniejsze niż Wasze bezpieczeństwo podczas campusowych dni. Wasze zdrowie to dla nas priorytet. Jesteśmy przekonani, że podjęta przez nas decyzja to jedyne słuszne rozwiązanie w obecnej sytuacji. I wierzymy, że przyjmiecie ją ze zrozumieniem. Bo troska o zdrowie i bezpieczeństwo nas wszystkich to w tym trudnym czasie nasza wspólna odpowiedzialność" – podsumowują organizatorzy.
Przypomnijmy, że przedstawiciele rządu cały czas rozważają różne opcje dotyczące obostrzeń podczas czwartej fali koronawirusa, ale nieoficjalnie mówi się, że nie z podziałem na zaszczepionych i na niezaszczepionych.
Czytaj także: