
Andrzej "Piasek" Piaseczny dokonał coming out kilka tygodni temu. Gwiazdor w ostatnim czasie otworzył się przed mediami. Teraz, w wywiadzie dla magazynu "Replika" wspomina moment, w którym zdecydował się powiedzieć rodzicom o swojej orientacji seksualnej.
REKLAMA
Na swojej najnowszej płycie "50/50" Andrzej Piaseczny dokonał comingu outu. W stworzonej we współpracy z Majką Jeżowską piosence "Miłość" słyszymy: "Nie możesz zasnąć i przestać śnić, a życie chciałbyś dzielić tylko z nim". W rozmowie z Radiem Zet na początku maja wokalista potwierdził, że słowa o uczuciu do mężczyzny odnoszą się do niego.
W najnowszej rozmowie z magazynem "Replika", który jest poświęcony tematyce LGBT Piaseczny opowiedział między innymi, jak na wiadomość o tym, że jest gejem, zareagowali jego rodzice.
– Rodzice dowiedzieli się przypadkowo. Nie mówiłem im wcześniej, bo czułem, że to będzie dla nich zawód - że będą się bać, że będę nieszczęśliwy, że będą rozczarowani, że nie dam im wnuków – mówił piosenkarz.
– Wiesz, moja mama ma w tej chwili 83 lata, była wychowywana w świecie, w którym nie mówiło się o nas inaczej jak o "zboczeńcach". Tata od dawna nie żyje. Moi rodzice byli - i mama nadal jest - kochani i mądrzy. To ja byłem wtedy niemądry, nie byłem w stanie z nimi o tym porozmawiać – stwierdził.
– Powiedziałem im: koniec dyskusji, nie rozmawiamy o tym. Zaakceptowali to - pewnie nie bez goryczy. A teraz mama na Dzień Dziecka zadzwoniła i najpierw złożyła życzenia mnie, a potem mojemu partnerowi. To było... Ach, widzisz, od razu się wzruszam – dodał "Piasek".
