
W Japonii wstrzymano partię szczepionki przeciw COVID-19 firmy Moderna po tym, jak w jednej z fiolek znaleziono obcą substancję. Zastrzyki z tej partii otrzymało już około 3 790 osób. To nie pierwszy przypadek podejrzenia zanieczyszczenia preparatu w tym kraju. W ostatnich dniach Japonia zawiesiła z tego powodu użycie około 1,63 miliona dawek szczepionki.
Japońska prefektura Kanagawa poinformowała we wtorek, że znalazła kolejną fiolkę szczepionki przeciw COVID-19 firmy Moderna, która może być zanieczyszczona obcą substancją.
Jak przekazała agencja Reutres, farmaceuta znalazł kilka czarnych cząstek w jednej fiolce podczas sprawdzania, czy nie zawiera ona obcych substancji przed użyciem szczepionki.
Czytaj także: Ruszają polskie badania nad skutecznością szczepionek przeciw COVID-19. Poprowadzi je prof. Horban
Lokalne media donoszą, że jak dotąd nie ma dowodów na jakiekolwiek zagrożenia dla zdrowia spowodowane potencjalnie skażoną szczepionką, choć szczepionkami z partii, z której pochodził preparat z obcą substancją, zaszczepiono już ok. 3 790 osób.
Co istotne, w Japonii zawieszono już wcześniej około 1,63 miliona dawek szczepionki Moderna po tym, jak poinformowano o skażeniu w niektórych dostawach. Moderna i hiszpańska firma farmaceutyczna Rovi, która sprzedaje szczepionki Moderny, przekazały, że przyczyną skażenia może być problem produkcyjny.
Moderna podkreśliła również, że jak dotąd nie zidentyfikowano, w związku z całą sprawą, żadnych problemów związanych z bezpieczeństwem czy skutecznością szczepionki.
