
Jarosław Gowin skomentował podczas ostatniego wywiadu kontrowersyjne wypowiedzi czołowych polityków PiS na temat ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. – Ja się nie boję polexitu – zadeklarował lider Porozumienia, dodając, że jego obawy wzbudza coś zupełnie innego.
REKLAMA
Były wicepremier odniósł się w programie "Gość Wydarzeń" do głośnych słów Ryszarda Terleckiego, który oznajmił, że jeśli działania UE nie będą dla obozu rządzącego do przyjęcia, to Polska będzie musiała "szukać drastycznych rozwiązań". Tego typu wypowiedź szybko została zinterpretowana jako sugestia ewentualnego polexitu.
Dodajmy, że w podobnym tonie o Unii Europejskiej wypowiadał się ostatnio także Marek Suski. Poseł PiS zasłynął z wypowiedzi o "brukselskiej okupacji", a także z teorii, że UE "traktuje Polskę jak niewolnika".
Co o wypowiedziach czołowych polityków PiS na temat ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej sądzi Jarosław Gowin? W opinii polityka nie mamy obecnie do czynienia z polexitem, ale raczej z "PiS-exitem".
– Wygląda na to, że w kierownictwie partii rządzącej zapadła decyzja, by obrać świadomy kurs na izolacjonizm – mówił na antenie Polsat News Jarosław Gowin. Lider Porozumienia zwrócił też uwagę, że ze względu na położenie Polska nie może pozwolić sobie na fatalne stosunki z Berlinem, Brukselą czy Waszyngtonem.
Ja się nie boję polexitu, bo uważam, że Polacy są proeuropejskim narodem w mądry sposób. Natomiast boję się czegoś, co już jest faktem, czyli sukcesywnego osłabiania pozycji Polski.
Były wicepremier dodał, że słowa Suskiego o "brukselskiej okupacji" były haniebne. – O różne rzeczy można Suskiego podejrzewać, ale nie o to, że wychodzi przed szereg. Jestem przekonany, że Marek Suski słyszał takie słowa, tego typu retorykę, na Nowogrodzkiej – ocenił Jarosław Gowin.
Dodajmy, że 15 września kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości przyjęło uchwałę, która ma "wykluczyć możliwość polexitu". – Wiążemy przyszłość Polski jednoznacznie z przynależnością do UE, ale to nie oznacza, że musimy się godzić na postępujący pozatraktatowy proces ograniczania suwerenności państwom członkowskim – tłumaczyła rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.
Czytaj także: