
Jacek Rostowski na Twitterze zabiera głos średnio raz na tydzień. Dziś ostro skrytykował wczorajsze wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Zastanawia się, czy "są objawem skrajnego cynizmu czy choroby psychicznej". Minister finansów powinien ostrożniej ważyć słowa czy może ma rację mówiąc o przyczynach ostrych wypowiedzi lidera opozycji?
REKLAMA
Jarosław Kaczyński bardzo ostro zareagował wczoraj na publikację "Rzeczpospolitej" na temat trotylu na wraku Tupolewa. Stwierdził, że to dowód zamachu i zbrodni, jakiej dopuścili się rządzący. Po zdementowaniu informacji zawartych w publikacji Cezarego Gmyza, Kaczyński podtrzymywał swoje słowa.
Zobacz też: Wszystkie samobóje Jarosława Kaczyńskiego. "Podsycanie negatywnych emocji to jego ukryty nałóg"
Równie ostro wypowiedział się premier Donald Tusk, który komentując słowa Kaczyńskiego stwierdził, że nie sposób ułożyć sobie życia z ludźmi o takich poglądach. Do ataków na lidera PiS dołączył Jan Vincent-Rostowski vulgo Jacek Rostowski, który na Twitterze napisał: Zasadnicze pytanie brzmi: czy wczorajsze wydarzenia są objawem skrajnego cynizmu czy choroby psychicznej?".
Dodał, że nie wie, która wersja jest dla Polski gorsza. Czy Rostowski nie przesadził, sugerując chorobę psychiczną polityka opozycyjnej partii? Może potrzebne były tak mocne słowa, by pokazać cyniczne motywy Jarosława Kaczyńskiego? Jak jest [Waszym zdaniem]?
