
Pogoń za mitycznym sukcesem ma swoje pierwsze efekty. Nie są to jednak góry złota, na które wielu liczyło. Polscy 30 i 40 latkowie mają coraz częściej problemy ze zdrowiem. – W ciągu ostatnich 20 lat liczba zaburzeń emocji wzrosła 10-krotnie – informuje "Rzeczpospolita".
Wyścig szczurów nie jest zjawiskiem nowym. Polski trzydziestolatek ma kredyt w banku, jest nastawiony na gromadzenie bogactwa i przede wszystkim zbyt dużo czasu spędza w pracy. Jak donosi "Rzeczpospolita", taki tryb życia zbiera już swoje żniwa.
"Rzeczpospolita"
To właśnie te osoby kryzys dotyka najmocniej. Ich wysokie aspiracje rozbudzane przez lata, muszą nagle sprostać nowym realiom. Zamiast nieustannego rozwoju, trafili na ścianę. Eksperci zauważają spadek liczby osób w Polsce, cierpiących na choroby układu krążenia. Jak się jednak okazuje, nie dotyczy on młodych ludzi z wielkomiejskich aglomeracji.
Katarzyna Korpolewska – psycholog
"Rzeczpospolita"
Jeszcze kilka lat temu, młode osoby z chorobami układu krążenia były w Polsce rzadkością. Dziś cierpią na te schorzenia nie tylko częściej, ale także ich skutki są zdecydowanie bardziej dotkliwe. Sposobem trzydziestolatków na poradzenie sobie z realiami są substancje psychoaktywne. W ciągu ostatnich 20 lat odnotowano 12-krotny wzrost zażywania środków nasennych, przeciwbólowych i uspokajających. Wiele osób zmaga się z uzależnieniem od tych substancji.
"Rzeczpospolita"
Zobacz również: Kryzys trzęsie średnią klasą? "30-latkowie żyli na kredyt"
Kondycja polskich 30-latków będzie się pogarszała, dopóki nie ustabilizuje się sytuacja ekonomiczna w naszym kraju. Niepewność jutra i strach przed utratą pracy sprawiają, że polskie lemingi, są już po prostu zmęczone.
Źródło: "Rzeczpospolita"
