
Tadeusz Mazowiecki krytycznie wyraża się o teorii zamachu smoleńskiego. Twierdzi, że artykuł "Rzeczpospolitej" nie był przypadkowy, opublikowano go z myślą o "rozpętaniu w Polsce piekła". Zaznaczył też, że ludzie muszą otrzeźwieć i nie pozwalać Jarosławowi Kaczyńskiemu na manipulacje swoimi poglądami.
Ten materiał został opatrzony komentarzami domagającymi się międzynarodowego śledztwa, więc nie był puszczony przez przypadek. Opublikowano go ze świadomością politycznych konsekwencji, tego, że rozpęta w kraju piekło. Oczywiście każdy ma prawo do błędu, tyle że w tym przypadku także sposób wycofywania się z błędu był żenujący. CZYTAJ WIĘCEJ
Tadeusz Mazowiecki tłumaczył, że obok tej publikacji nie można przejść obojętnie, a dziennikarze nie powinni odpuszczać "Rzeczpospolitej", gdyż to "psuje" ich zawód i umacnia podziały w społeczeństwie. Dodał, że chciałby, by część ludzi "otrzeźwiała". Tłumaczył jednak, że teorie spiskowe mają ogromny zasięg, a ich zwolennicy nie są elastyczni w swoich poglądach i nie będą ich racjonalnie weryfikować. Ocenił, że podział w Polsce bardzo się pogłębia, co go bardzo martwi.
Problemem jest to, żeby ludzie przestali być tak łatwym narzędziem w rękach Jarosława Kaczyńskiego. I tu widzę rolę mediów, bo to media upowszechniają poglądy, interpretacje, kształtują poglądy. Tu chodzi tylko o zdrowy rozsądek i liczenie się z faktami. Myślę, że wydarzenia ostatniego tygodnia powinny nas przynajmniej częściowo uodpornić na tak łatwe wchodzenie w wojnę smoleńską. CZYTAJ WIĘCEJ
Tadeusz Mazowiecki powiedział, że Jarosław Kaczyński uprawia "rokosz wobec państwa", co uniemożliwia mu rządzenie krajem, lecz pozawala na prowadzenie polityki. Zdaniem byłego premiera cierpi na tym Polska. Ocenił, że zamiast zabrać

