
"Mamy jedno zadanie: demobilizować umiarkowanych do udziału w wyborach" – taką taktykę rządowi Zjednoczonej Prawicy w trakcie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej mieli sugerować kluczowi doradcy. W weekend w sieci pojawiły się kolejne wiadomości, które miały wyciec ze skrzynki e-mail szefa KPRM.
Afera mailowa: Rząd grał na demobilizację wyborców, by pomóc zwyciężyć Dudzie?
W serwisie PoufnaRozmowa.com ponownie opublikowano treść wiadomości, jakie mają pochodzić z wycieku z prywatnej skrzynki e-mail szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka.
W przypadku najnowszej odsłony afery mailowej mamy do czynienia z korespondencją, w której załączeni są m. in. premier Mateusz Morawiecki, rzecznik rządu Piotr Müller, szef Centrum Informacyjnego Rządu Tomasz Matynia oraz ówczesny szef Centrum Analiz Strategicznych Norbert Maliszewski (aktualnie szef Rządowego Centrum Analiz).
Głównym tematem wiadomości zdaje się być opracowanie strategii rządowego wsparcia dla kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy, który wiosną 2020 roku z Rafałem Trzaskowskim walczył o utrzymanie prezydentury. Punktem wyjścia mailowej dyskusji jest ocena jaką miał przedstawić Maliszewski:
Te słowa Matynia miał skomentować w ten sposób:
Kurski przejawem "zaniku instynktu samozachowawczego
Jakby odsłonięte w ten sposób tajniki "wyborczej kuchni" były mało kontrowersyjne, pikanterii najnowszemu odcinkowi afery dodaje sposób, w jaki zacytowane powyżej rozważania miał skomentować Michał Dworczyk.

"Nie mam żadnych badań ale intuicja i zdrowy rozsądek podpowiadają to samo. W tym kontekście ostatnie 'strzały' – radiowa trójka, powrót Kury (Jacka Kurskiego – przyp. red.) do zarządu TVP wyglądają na zanik instynktu samozachowawczego" – czytamy w e-mailu mającym pochodzić od szefa KPRM.