Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski. Fot. Andrzej Iwańczuk / REPORTER

Wiele emocji wzbudził przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt zmian w Kodeksie rodzinnym. Nowelizacja ma dotyczyć m.in. rozwodów. Zgodnie z pomysłem resortu Zbigniewa Ziobry, procedura rozwodowa może być znacznie droższe i dłuższe. Na krytykę ws. szykowanej rewolucji odpowiedział wiceminister Marcin Romanowski.

REKLAMA
  • Rozwody dłuższe i droższe. Resort sprawiedliwości chce zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym
  • Nowelizacja ma wprowadzić obowiązkowe postępowanie informacyjne.
  • Wiceminister Marcin Romanowski zapewnia: Rodzinne postępowanie informacyjne (RPI) nie utrudni ani nie opóźni rozwodów.
  • Na stronach Rządowego Centrum Legislacji dostępny jest "Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw". Dokument wpłynął z Ministerstwa Sprawiedliwości.
    Wnioskodawcy przekonują, że projekt wprowadza usprawnienie postępowania w sprawach o rozwód lub o separację. Nowelizacja wprowadza jednak rozwiązania, które mogą mieć wpływ na czas trwania postępowań. M.in. wprowadzone ma zostać tzw. obowiązkowe postępowanie informacyjne. Byłoby ono przeprowadzane w sytuacji, gdy o rozwód wnioskują rodzice posiadający małoletnie dzieci.
    logo
    W postępowaniu rozwodowym wprowadzone ma zostać tzw. obowiązkowe postępowanie informacyjne. Na zdjęciu – fragment uzasadnienia nowelizacji. Fot. screen ze strony legislacja gov.pl

    Obowiązkowe postępowanie informacyjne ma potrwać miesiąc, co – jak zauważają prawnicy – może się przełożyć na znaczące wydłużenie całego procesu. Dodatkowo, jeśli w rodzinie są małoletnie dzieci, sąd będzie wnioskował o mediację. Może ona trwać trzy miesiące i może być przedłużona w sumie do pół roku.
    W projekcie znalazły się też zmiany dotyczące opłat. Obecnie wniosek o pozew rozwodowy kosztuje 600 zł. Połowa tej kwoty jest zwracana, jeśli małżonkowie nie chcą orzekania o winie. Po nowelizacji zwrot kosztów możliwy będzie jedynie w sytuacji separacji.
    Ponieważ projekt wzbudził wiele kontrowersji, głos w tej sprawie zabrał zastępca Zbigniewa Ziobry, wiceminister Marcin Romanowski. "Rodzinne postępowanie informacyjne (RPI) nie utrudni ani nie opóźni rozwodów. Wręcz przeciwnie, usprawni postępowanie rozwodowe" – przekonuje polityk.
    Marcin Romanowski
    wiceminister sprawiedliwości

    Nowelizacja KRiO (Kodeks rodzinny i opiekuńczy – przyp. red.) ma przede wszystkim chronić dzieci, które nie powinny ponosić konsekwencji konfliktu między rodzicami. Rodzinne postępowanie informacyjne (RPI) nie utrudni ani nie opóźni rozwodów. Wręcz przeciwnie, usprawni postępowanie rozwodowe. RPI będzie poprzedzać sprawy o rozwód i separację małżonków posiadających małoletnie dzieci. Dzięki temu proces przebiegnie przed sądem sprawnie i bezkonfliktowo, ze szczególnym uwzględnieniem dobra dzieci. RPI daje małżonkom czas na wypracowanie uzgodnień w sprawach dzieci.

    "Państwo bierze na siebie ciężar kosztów mediacji. Dzięki temu rozwód przebiegnie bezkonfliktowo i bez potrzeby angażowania pełnomocników, których wynagrodzenia niejednokrotnie rujnują małżonków finansowo. RPI nie ma zastosowania, jeżeli przyczyną rozwodu jest przemoc" – wyjaśnił Marcin Romanowski.
    Kilka lat temu apel o ograniczenie "plagi rozwodów" padł na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Cytowano Marka Grabowskiego, prezesa Fundacji Mamy i Taty.
    – Ta plaga zżera nasze społeczeństwo, jest wirusem, który niszczy tkankę społeczną, niszczy kapitał społeczny. Tutaj jest szereg rozwiązań, które można zastosować np. pojednawcze rozprawy, mediacje, terapie i to jest jedna rzecz. Być może warto też pomyśleć o ograniczeniu dostępu do alkoholu – mówił wówczas Grabowski.
    Nieco wcześniej Krystyna Pawłowicz proponowała wprowadzenie wyższych opłat sądowych dla osób rozwodzących się. I trudno nie odnieść wrażenia, że te postulaty właśnie są realizowane.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut