
– Polska jest wolna, więc nie musimy już pytać o jej wolność polityczną. Czas pytać, jak uwolnić nasze człowieczeństwo. Ponieważ tego nie robimy, życie społeczne staje się przestrzenią przepychanek: ja czy wózkowa, ja czy uchodźca, ja czy biedny – mówi "Gazecie Wyborczej" filozof prof. Zbigniew Mikołejko.
Znany filozof i religioznawca, prof. Zbigniew Mikołejko w przededniu Święta Niepodległości w rozmowie z dziennikarką “Gazety Wyborczej” opowiada o polskich problemach z tożsamością, historią i o tym, dlaczego Polacy nie potrafią zadawać sobie pytań o to, co najważniejsze.
Profesor w ostrych słowach rozprawia się z polską narodową mitologią, która zakłamuje prawdziwy obraz naszej historii.
prof. Zbigniew Mikołejko
Rozważając, co należy zrobić, aby Polacy stali się ludźmi tolerancyjnymi, odważnymi i śmiało stawiającymi ważne pytania, profesor podkreśla, że konieczna jest reforma polskiego systemu edukacji i “porządna nauka geografii, historii, języków obcych, literatury”.
Filozof odnosi się też do czasów PRL, krytykując zarówno konformizm wielu osób żyjących w ówczesnej Polsce, jak i władze, które doprowadziły do rozpadu społecznego porządku, trwającego do dziś.
prof. Zbigniew Mikołejko
Rozmówca “GW” odnosi się też do sprawy “wózkowych”, o których pisał w swoim felietonie, narażając się na falę krytyki ze strony środowisk feministycznych.
prof. Zbigniew Mikołejko
Czytaj też: Filozof: Bycie matką to łatwy sposób na życiową karierę. Sylwia Chutnik, Fundacja MaMa: To absurdalne
Profesor w rozmowie poświęca też dużo uwagi temu, dlaczego Polacy nie potrafią rozmawiać o takich tematach, jak szczęście, wolność, sens życia, istnienie Boga, krytykując nasze codzienne zabieganie, intelektualną miałkość i skłonność do zadowalania się najprostszymi odpowiedziami. – Mamy kłopot: nie potrafimy pytać i odpowiadać – mówi.
Więcej w “Gazecie Wyborczej”.
