
Jedna z amerykańskich żołnierek, które są teraz w Polsce trafiła do szpitala w Rzeszowie. Nie została zabrana jednak do niego karetką. Przyleciał po nią śmigłowiec Black Hawk. Kobieta przeszła operację.
REKLAMA
O tej niecodziennej sytuacji informował dziennikarz amerykańskiej stacji CNBC poinformował na Twitterze. Jak napisał, śmigłowiec Black Hawk startował z przejścia granicznego w Korczowej. Maszyna była oznaczona symbolem "EVAC01". Taki śmigłowiec przeznaczony jest do ewakuacji.
Więcej informacji w tej sprawie przekazała już policja z Jarosławia. Rzeszów News podał, że funkcjonariusze zostali wezwani na przejście graniczne, aby zabezpieczać teren.
Amerykańska żołnierka przeszła operację
Na hospitalizację zabrano 48-letnią żołnierkę amerykańskiej armii. Trafiła ona do Klinicznego Szpitala nr 2 w Rzeszowie. Serwis Nowiny24.pl w rozmowie z Tomaszem Warchołem, który jest rzecznikiem medycznej placówki, przekazał, iż kobieta trafiła w ręce lekarzy z bólem brzucha. W środę przeszła operację.Przypomnijmy, że amerykańska armia zwiększyła swoją obecność w Polsce ze względu na kryzys pomiędzy Rosją a Ukrainą. Kilka dni temu władze USA podjęły decyzję o skierowaniu nad Wisłę kolejnych 5 tysięcy żołnierzy.
Warto przeczytać: Atmosfera wyczekiwania na wojnę jak na pacjenta zero z COVID-19. Witajcie w XXI wieku [KOMENTARZ]
– Żołnierze amerykańscy z 82. dywizji w sile prawie 5 tysięcy dołączą do już przebywających w Polsce wojsk USA, będą stacjonować w południowo-wschodniej części naszego kraju, podobnie jak żołnierze brytyjscy – informował wówczas Mariusz Błaszczak.
Minister obrony narodowej odbył wtedy także rozmowę z szefem Pentagonu Lloydem Austinem, który zapewnił, że priorytetem dla Stanów Zjednoczonych jest obrona wschodniej flanki NATO. – USA szybko i stanowczo będzie reagować na sytuację na Ukrainie – dodał.
Coraz więcej żołnierzy USA w Polsce
Zaznaczył również, że do odstraszania Rosji poprzez wzmocnienie wschodniej flanki NATO naszych sojuszników przekonał Andrzej Duda – Aktywność dyplomatyczna prezydenta i polskiego rządu przynosi dobre rezultaty dla bezpieczeństwa naszego kraju – ocenił.Żołnierze, którzy pojawią się w Polsce należą głównie do 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Cała jednostka stacjonująca w Karolinie Północnej liczy ok. 17,5 tys. żołnierzy.
Korzenie 82. Dywizji Powietrznodesantowej sięgają I wojny światowej, ale to po "Market Garden" jednostka stała się elitą armii Stanów Zjednoczonych. Od tamtego czasu praktycznie nie było amerykańskiej operacji, w której żołnierze 82. Dywizji nie braliby udziału.
Przypomnijmy, że według doniesień "The Sun" wojna rosyjsko-ukraińska miała rozpocząć się w nocy z 15 na 16 lutego. Jak informowaliśmy w naTemat, brytyjski tabloid pisał o "ogromnym ataku rakietowym". Nic takiego się jednak nie stało.
Trudno przewidzieć, co będzie dalej. Obecnie wszystko wskazuje na częściową deeskalację konfliktu. Rosyjski minister obrony Igor Konaszenkow poinformował o wycofaniu części wojsk z granicy ukraińskiej. Powodem miało być "zakończenie ćwiczeń".
Czytaj także: