
Ze względu na kryzys między Rosją a Ukrainą w ostatnim czasie do Polski przyjechało kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy. Taka sytuacja nie przypadała do gustu Moskwie. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa, uznała, iż "Polska działa w interesie USA, a nie własnego narodu".
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Rosja oskarża Polskę o uleganie wpływom USA
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ uważa, że nasz kraj "lekceważy interesy organizacji i stowarzyszeń, których jest członkiem" i kieruje się "wytycznymi Waszyngtonu".Przypomnijmy, że amerykańska armia zwiększyła swoją obecność w Polsce ze względu na kryzys pomiędzy Rosją a Ukrainą. Kilka dni temu władze USA podjęły decyzję o skierowaniu nad Wisłę kolejnych 5 tysięcy żołnierzy.
Czytaj też: Trzecia osoba w państwie bez rządowego samolotu. Dworczyk zablokował lot Grodzkiego do Kijowa
– Żołnierze amerykańscy z 82. dywizji w sile prawie 5 tysięcy dołączą do już przebywających w Polsce wojsk USA, będą stacjonować w południowo-wschodniej części naszego kraju, podobnie jak żołnierze brytyjscy – informował wówczas Mariusz Błaszczak.
Korzenie 82. Dywizji Powietrznodesantowej sięgają I wojny światowej, ale to po "Market Garden" jednostka stała się elitą armii Stanów Zjednoczonych. Od tamtego czasu praktycznie nie było amerykańskiej operacji, w której żołnierze 82. Dywizji nie braliby udziału.
Atak Rosji na Ukrainę nastąpi lada moment?
Dodajmy, że obawy, że Rosja zaatakuje Ukrainę nie zmniejszają się. W czwartek wyraził je szef NATO. W kwaterze głównej Sojuszu w Brukseli sekretarz generalny Jens Stoltenberg mówił, że mimo negatywnych sygnałów z Rosji "sojusznicy wciąż szukają dyplomatycznego rozwiązania" tego kryzysu.Podkreślił, że wbrew temu, co mówią Rosjanie, "w terenie" nie widać deeskalacji wojsk, ale ich koncentrację. – Obawiamy się, że Rosja szuka pretekstu, aby dokonać inwazji na Ukrainę – zawyrokował Stoltenberg.
Jak tłumaczył, Rosja zgromadziła dość wojska na granicy z Ukrainą, by w każdej chwili rozpocząć pełnoskalową inwazję. W jego ocenie to nie są normalne ćwiczenia czy normalne działania. Zaapelował jednocześnie o deeskalację, na którą, jego zdaniem, nigdy nie jest za późno.
Z kolei ambasador USA przy ONZ twierdzi, że dowody wskazują, że Władimir Putin zmierza w kierunku inwazji. Linda Thomas-Greenfield przekazała, że "dowody na miejscu wskazują, że Rosja ruszyła w kierunku nadchodzącej inwazji".
Czytaj także: