Deputowany rosyjskiej Dumy mówi, że wojna powinna się skończyć.
Deputowany rosyjskiej Dumy mówi, że wojna powinna się skończyć. Fot. Twitter / Michaił Matwiejew
Reklama.

"Uważam, że wojna powinna być przerwana natychmiast. Głosując za uznaniem DRL/ŁRL (separatystyczne republiki w Donbasie), głosowałem za pokojem, a nie za wojną; za tym, by Rosja stała się tarczą; żeby nie bombardowano Donbasu, a nie za tym, by bombardowano Kijów" – podkreślił we wpisie opublikowanym w nocy deputowany Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF).

To nie pierwszy głos sprzeciwu w rosyjskiej izbie niższej. Przeciwko wojnie opowiedział się wcześniej Oleg Smolin, który także jest deputowanym Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej.

W piątek wieczorem mówił, że "przeżył szok", gdy dowiedział się, jak w rzeczywistości wyglądają rosyjskie działania. On także sądził, że uznanie niepodległości separatystycznych republik (obie ogłosiły swoją niepodległość w 2014 roku), żołnierze wkroczą do Donbasu, by zatrzymać się na linii rozgraniczenia walczących stron. Słowa Smolina przytacza Polska Agencja Prasowa. Polityk zaznaczył, że Ukraina "dryfowała" w stronę NATO, otrzymywała broń z Zachodu i "prędzej czy później radykałowie spróbowaliby siłą odbić część Donbasu, a może i Krymu". Jednak "siła wojskowa powinna być użyta w polityce tylko w skrajnym przypadku".

102 czołgi, 14 samolotów, 8 helikopterów i ponad pół tysiąca pojazdów opancerzonych – o stratach, które dotychczas poniosła rosyjska armia poinformowała w sobotę rano wiceminister obrony Ukrainy Anna Malar. Rosjanie stracili także swoich ludzi. Nie żyje ponad 3,5 tys. rosyjskich żołnierzy.

Jak informowaliśmy, Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, przekazał również w sobotni poranek, że nocne ataki sił rosyjskich w Kijowie i innych miastach zostały odparte. Doradca Zełenskiego oznajmił, że celem rosyjskich wojsk było "złamanie tej nocy obrony" Kijowa, przy użyciu desantu, a następnie wjazd sił pancernych. Zapewnił przy tym, że "wszystkie ataki zostały absolutnie profesjonalnie odparte" przez siły ukraińskie.

Podolak przekonywał, że w stolicy "skutecznie działały oddziały obrony terytorialnej". Doradca prezydenta Ukrainy wspomniał także o próbie przejęcia przez Rosjan jednostki wojskowej w Kijowie. Ona "jednak się nie udała".

Czytaj także: