
Inwazja Rosji na Ukrainę trwa. Chociaż wojska rosyjskie nie odnoszą takich sukcesów, jakich się spodziewały, to Ukraina jest bestialsko atakowana. Z powodu agresji zbrojnej cierpią nieustannie także cywile. Na Twitterze pojawiło się wstrząsające zdjęcie. Mężczyzna udokumentował, co zostało z domu po ataku rakietowym. Te fotografie robią przerażające wrażenie.
Rosyjski atak rakietowy
Każdego dnia dowiadujemy się o nowych aktach agresji Rosjan, działania uderzają w ludność cywilną, kobiety, dzieci, nieuzbrojonych mężczyzn. Szczególnie trudna sytuacja jest obecnie Chersoniu, który jest na południu kraju. Rosyjscy żołnierze pojmują ukraińskich cywilów jako zakładników. Miasto zostało ostrzelane.
Może cię zainteresować także: Parlament Europejski za Ukrainą w UE. Już przyjęto specjalną rezolucję!
Pociski trafiły w dwa dziewięciopiętrowe bloki mieszkalne. Zniszczeniu uległy mieszkania na drugim i trzecim piętrze, a cztery osoby zostały ranne. Na szczęście udało się ugasić pożar, ale doszło do wycieku gazu.
Co więcej, 1 marca do obwodu czernihowskiego na północy Ukrainy weszły białoruskie wojska. Co najmniej dwie osoby zginęły, a ok 20 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na centrum Charkowa. Rosjanie ostrzelali miasto rakietami Grad i pociskami manewrującymi.
Rosyjska rakieta zbombardowała też wodociągi w Chersoniu. W sieci pojawiły się filmy, na których infrastruktura płonie.
W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne zdjęcie, pokazujące zniszczenia, których doznają miasta i wsie na Ukrainie. Szczególne wrażenie zrobiły zdjęcia z Kalinówki obok Kijowa. Mężczyzna sfotografował swój dom po uderzeniu w niego rosyjskiej rakiety. A właściwie nie dom, lecz szczątki i wyrwę w ziemi, która po nim została.
Prezydent Białorusi o Ukrainie
W czasie, gdy inne kraje solidaryzują się z Ukrainą, na temat ataku Rosji postanowił się wypowiedzieć prezydent Białorusi. Łukaszenko podkreślał, że jego wojsko nie będzie wspomagać Władimira Putina w tej wojnie.
Jednak w tym samym czasie białoruska NEXTA informowała, że białoruski dyktator zwołał rozszerzoną Radę Bezpieczeństwa i podkreślił, że obiekty obrony przeciwlotniczej w Białorusi zostały postawione w stan pogotowia, aby „zapobiegać dźganiom w plecy żołnierzy Rosji".
Kolejne kraje obawiają się, że Rosjanie dostali właśnie znaczące wsparcie od białoruskiego dyktatora, a ludność cywilna Ukrainy zdaje sobie sprawę z tego, że jest celem ataków żołnierzy. W sieci pojawiają się kolejne zdjęcia zniszczonych domów i rannych ludzi.
