Ministrowie Rosji i Chin spotkali się pierwszy raz od wybuchu wojny w Ukrainie
Ministrowie Rosji i Chin spotkali się pierwszy raz od wybuchu wojny w Ukrainie Fot. Press Service / Associated Press / East New

Siergiej Ławrow udał się do Chin. Na zakończenie rozmów z szefem chińskiej dyplomacji rosyjski minister stwierdził, że stworzy "sprawiedliwy i demokratyczny porządek światowy".

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Oświadczenie zabrzmiało absurdalnie w ustach szefa dyplomacji Rosji, czyli kraju, który jest brutalnym agresorem.
  • Siergiej Ławrow pojawił się w Chinach pierwszy raz od początku inwazji Rosji na Ukrainę.
  • Pekin jest jednym z ostatnich krajów, które mimo sprowokowania konfliktu dalej trzyma stronę Moskwy.
  • Pierwszy raz od wybuchu wojny w Ukrainie doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Rosji i Chin. Pekin jest również jednym z ostatnich krajów, które dalej trzyma stronę Moskwy.

    Absurdalne słowa rosyjskiego szefa dyplomacji

    Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem w Tunxi w południowo-wschodniej chińskiej prowincji Anhui. Światowe media szybko zauważyły, że Wang Yi witał Ławrowa jak "starego przyjaciela".

    W podobnym tonie odbyło się zresztą spotkanie. Na zakończenie rozmów obaj ministrowie wydali wspólne oświadczenia. Jak przekazało rosyjskie MSZ, politycy zgodzili się na rozszerzenie "strategicznego partnerstwa" w "trudnej sytuacji międzynarodowej". Padła również deklaracja dotycząca ścisłej koordynacji działań w zakresie polityki zagranicznej i przyjęcia wspólnego stanowiska w sprawach międzynarodowych.

    Następnie Sergiej Ławrow wygłosił jeszcze swoje oświadczenie, które – z racji tego, że padło z ust ministra spraw zagranicznych kraju, który wywołał krwawą wojnę w Ukrainie – wydają się absurdalne.

    – Razem z wami i innymi ludźmi o podobnych poglądach będziemy dążyć do stworzenia wielobiegunowego, sprawiedliwego i demokratycznego porządku światowego – powiedział Ławrow, stojąc obok chińskiego szefa dyplomacji.

    Wang Yi, jak podała chińska telewizja Phoenix TV, powiedział, że "współpraca chińsko-rosyjska nie ma granic, nie ma granic w naszych wysiłkach na rzecz pokoju, utrzymania bezpieczeństwa i przeciwstawienia się hegemonii". Dodał też, że "stosunki chińsko-rosyjskie wytrzymały niedawny test, jakim była zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, utrzymały właściwy kierunek postępu i osiągnęły trwałą dynamikę".

    Taki był oficjalny cel wizyty Ławrowa w Chinach

    Jak informowaliśmy w naTemat, oficjalnym celem wizyty Siergieja Ławrowa w Chinach była dwudniowa konferencja ministrów zagranicznych i przedstawicieli sześciu państw, które sąsiadują z Afganistanem, w tym m.in. Pakistanu i Iranu.

    Warto dodać, że na początku marca szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Wang Yi poinformował, że relacje Moskwy z Pekinem są "silne jak skała". Natomiast republika nie może bezpośrednio poprzeć inwazji Rosji na Ukrainę, ponieważ od dłuższego czasu wyraża się krytycznie na temat "amerykańskiego imperializmu".

    Jak zauważa Wirtualna Polska, ostatnie rozmowy na linii Pekin-Moskwa mogą odbić się na stosunkach Zachodu z Chinami. W piątek mają się bowiem odbyć rozmowy między Ursulą von der Leyen a prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

    Czytaj także: