
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow w rosyjskiej telewizji mówił o prześladowaniu swoich rodaków w Europie. Według ministra mają oni doświadczać wykluczenia spowodowanego rusofobią.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Szokujące słowa szef MSZ Rosji
Wojna w Ukrainie trwa od niespełna 50 dni, przez ten czas świat przekonał się o bezwzględności i brutalności rosyjskiej armii. Pokazała to, chociażby masakra cywilów w Buczy. Rosyjscy żołnierze mordują, gwałcą i zagrabiają ukraiński majątek. Mimo to strona rosyjska w oficjalnej narracji unika zderzenia z brutalną rzeczywistością wojny i trzyma się tezy o "specjalnej operacji wojskowej".
Rosyjscy politycy, jak do tej pory, nie odnieśli się do losu "bratniego narodu", który wykrwawia się na wojnie, za to wiele mówi się o losie Rosjan. Siergiej Ławrow w poniedziałek na antenie kanału Rossija 24 mówił o fali rusofobii, której doświadczają Rosjanie mieszkający za granicą.
- Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją naszych rodaków, naszych obywateli lub po prostu Rosjan mieszkających za granicą. Są poddawani regularnym, fizycznym atakom — podkreślił szef rosyjskiego MSZu na antenie telewizji.
Czytaj także: Absurdalne słowa Ławrowa. Oskarżenia o zbrodnię w Buczy mają storpedować rozmowy pokojowe
Ławrow zwrócił się bezpośrednio do dyplomatów, aby nie spacerowali samotnie po miastach poza granicami Rosji.
- Dyplomaci żyją i pracują w trudnych warunkach. Jak wiecie, ataki - które są w rzeczywistości atakami terrorystycznymi - są przeciwko naszym instytucjom i przeciw bezpieczeństwu fizycznemu ich pracowników. Teraz nie rekomendujemy samotnych spacerów po miastach - oświadczył.
Ławrow porównuje traktowanie Rosjan do losu Żydów w czasie wojny
Rosyjski dyplomata jest przekonany, że jedną z metod Zachodu na osłabienie Rosji jest uderzenie w jej obywateli. Według Ławrowa negatywny stosunek do Rosjan jest regularnie omawiany w stolicach zachodniej Europy. Twierdzi, że manifestacje wspierające walczących Ukraińców są wyrazem rusofobii.
- Mówiono nam, że jest powodem poważnego zaniepokojenia na spotkaniach ambasadorów państw UE w Moskwie to, co dzieje się w związku z manifestacjami rusofobii w Europie. To szkodzi wizerunkowi UE. Ale ja powiedziałbym, że to nie szkodzi, tylko pokazuje, jaki jest naprawdę — dodał szef MSZ Rosji.
Siergiej Ławrow pokusił się na daleko idące porównanie sytuacji Rosjan do prześladowanych przez nazistów Żydów podczas II wojny światowej. Według rosyjskiego dyplomaty "tempo i natychmiastowość, z jaką ruszyła fala rusofobii pokazuje, że uśpiony rasizm nigdy nie opuścił Europy".
Szef MSZ Rosji powiedział także, że "tak jak Adolf Hitler zmobilizował swoje społeczeństwo i inne społeczeństwa przeciw Żydom", tak teraz Rosjanie stanowią główny cel wszystkich ataków.
- Wszystkie konwencje zniknęły, polityczna poprawność. Nic już z tego nie zostało - podkreślił Ławrow.
